zakupy

Zakupowe zagwozdki

Ostatnio zdałam sobie sprawę, iż mam pewien problem z planowanymi zakupami.


Rzeczy z mojej szafy, które uwielbiam i noszę regularnie zazwyczaj są kupione pod wpływem impulsu, niezaplanowanie, w stylu: “Wow! Chcę to! Nie szukam aktualnie sukienki, ale ta jest piękna i wiem, że mi się przyda oraz będzie pasować do moich trampek”. Mam wrażenie, że te rzeczy znajdują mnie same i mniej więcej tak wyglądają moje udane zakupy.

Problem pojawia się w innej sytuacji. Kiedy na przykład potrzebuję kupić nowe buty, sukienkę na wesele, czy tak jak to miało miejsce kilka dni temu – zwykłe, luźne białe i szare t-shirty na wiosnę.

Wybrałam się do Manufaktury (jedno z większych centrów handlowych w Łodzi) w poszukiwaniu moich koszulek. Z każdym kolejnym sklepem traciłam nadzieję na znalezienie tego, czego szukam. Za to podczas polowań doszłam do wniosku, że potrzebuję nowych jeansów, których jak się okazało, dokładnie takich jak sobie określiłam w myślach, nie ma.

Klęska. Jak może nie być zwykłych, luźnych koszulek? I w miarę zwykłych jeansów? Przecież to podstawa każdej garderoby! I tak jest za każdym razem. Kiedy decyduję się, że czegoś szukam, to tego po prostu nie ma. Znika, ginie, przepada. Niestety.

Myślicie, że wróciłam do domu z niczym? Skądże znowu! Nie znalazłam koszulek, nie znalazłam jeansów, ale coś innego wybrało mnie na swoją Panią.

MG256-99X-102

MG256-99X-101

Bluzka z nowej kolekcji Reserved. Wcale nie wygląda jak zwykły biały t-shirt, prawda? No właśnie.

I to jest konkretnie mój problem: Idę do sklepu po coś zwykłego, a kupuję coś wyszukanego. Kiedy zaczynam chodzić po sklepach, zdaję sobie sprawę, że potrzebuję jeszcze tego i tamtego. Najlepiej wychodzą mi zakupy, kiedy właściwie niczego nie potrzebuję i nie szukam. Wtedy znajduję perełki. Takie jak na przykład ta koszulka ze zdjęcia, którą szczerze powiedziawszy, miałam zamiar zakładać do dziurawych jeansów, albo szortów, a tu widzę połączenie na elegancko, ze spódnicą. Pomyślę. 🙂 Urzekła mnie ona swoją nonszalancją, a zarazem elegancją i ładnym tyłem. I, mimo że nie wpasowała się w kanon rzeczy “potrzebnych na już” to zdecydowałam się ją wziąć, bo wiedziałam, że zrobi mi kilka udanych stylizacji i będę z niej zadowolona. 🙂

Czy macie jakiś pomysł, jak znaleźć to, czego szukam, nie szukając? Bo jak szukam, to nie znajduję! 😀

*zdjęcia ze strony reserved.com

Ponieważ kolejny post pojawi się dopiero w poniedziałek, życzę wam spokojnych, radosnych, rodzinnych Świąt! ;*

Podobne posty, które pojawiły się na blogu:

Stylizacja na weekendowy spacer

Moda? Dla kobiety samodzielnej?

“Moda przemija, a styl pozostaje”

 

Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)