kiedy bedziesz miec dziecko

Hej kobieto! Kiedy dziecko?

Kobiety mają przechlapane. W pewnym sensie oczywiście.


Kiedy masz 16 lat już jesteś młodą kobietką, ale jeszcze dzieckiem – więc nic Ci nie wolno.
Kiedy masz 18 lat już teoretycznie wszystko możesz, ale masz pewne wątpliwości.
Hmm… ok. Wczoraj jeszcze byłam dzieckiem, dziś już jestem osobą dorosłą?  WTF?
To tak, jakby pokonać jednym skokiem stado szalejących wilków. Niewykonalne i budzące strach.
Kiedy masz 20 lat już czujesz, że to Ty jesteś Panią swojego losu, ale nie masz zamiaru podejmować jeszcze drastycznych kroków w swoim życiu. Jest idealnie, tak jak jest. Po 20-stce zaczyna się trampolina.

Małżeństwo

Otóż statystycznie najczęściej kobiety między 20, a 30 rokiem życia decydują się na małżeństwo.
I jeżeli jesteś świadomą siebie kobietą, myślącą racjonalnie i nie popełniłaś w młodości kosztownych błędów, to nie masz jeszcze dziecka.
Nie mam na myśli, że dziecko przed ślubem to błąd. Rozumiem, że wiele par decyduje się na dzieci, mimo braku legalności związku i dopóki wybór ten jest świadomy obu stron, to wszystko jest jak najbardziej OK.
Więc kiedy jako nastolatka słyszałaś: nie marnuj sobie młodości, musisz uważać, zabezpieczać się, najlepiej w ogóle nie współżyć, żeby tylko nie zajść w ciążę! Myślisz: kurde, to dziecko to jakiś potwór. Zmienia Twoje życie o 180 stopni i to na złe! Może faktycznie lepiej trzymać się od niego z daleka?
Jednak kiedy dochodzisz do momentu, kiedy spotykasz na drodze faceta swojego życia, bierzecie ślub z czystej miłości, chęci zalegalizowania swojego uczucia,  a nie dlatego, że spodziewacie się dziecka, bądź chcecie je mieć jak najszybciej; to wtedy znów oczekiwania w stosunku do Ciebie, jako kobiety zmieniają się.
Wtedy nagle każdy napiera na Ciebie z ogromną siłą: MUSICIE MIEĆ DZIECKO!

Dziecko

Co jeśli jednak, kobieta nie odczuwa instynktu macierzyńskiego i wcale nie chce na zawołanie zmieniać swojego życia o 180 stopni. Tyle, że teraz każdy mówi Ci, że będzie to zmiana na lepsze. Tylko, że co się tak naprawdę, raptownie zmieniło? To, że jestem starsza o kilka lat? To, że mam męża?
Społeczeństwo kocha takie piękne, ułożone scenariusze jak Bóg przykazał. Najlepiej, żeby nie było żadnego, najmniejszego odstępstwa od tak pisanej drogi. Nikt tylko nie pyta kobiety, czy ona czuje, że chce być matką. Fakt, że wzięła ślub, nie znaczy, że jest gotowa na dziecko. Trudno to wyperswadować ze świadomości społeczeństwa.
Niby kobieta dorosła, już dawno powinna podejmować samodzielnie decyzje, a jednak traktują ją jak dziecko, które zwleka z tak ważną decyzją, jaką jest posiadanie dziecka, a przecież zegar biologiczny tyka.
Co w takiej sytuacji lepsze? Urodzić i mieć święty spokój z ględzeniem rodziny, ale nie być do końca przekonanym do swojej decyzji? Czy żyć tak jak się chce, ale wystawić się na zlinczowanie?
Niezła pułapka. Niestety mało się o tym mówi.
Zazwyczaj media trąbią o singielkach nastawionych na karierę, które nie chcą mieć dzieci, ale co z kobietami, które założyły nową rodzinę, ale nie chcą jej powiększać? Odsetek jest na pewno mniejszy, ale jest.
Póki co, jestem jedną z nich.

Gdzie w tym wszystkim w ogóle jest facet? Dlaczego tak mało się mówi o instynkcie ojcowskim? Zazwyczaj mężczyzna jak ma dziecko, to nikt się nie zastanawia, czy był na nie gotowy.

Traktuje się ich jak taką maszynkę do robienia dzieci żonom, które potrzebują dziecka.
Mało kto pyta:
Hej, poczułeś już, że chcesz być ojcem? Masz ten instynkt ojcowski, o którym się tyle mówi? Będziecie się starać o dziecko?
Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)