Za każdym blogiem stoi cała historia

Jedni mówią, że podczas pisania bloga warto czekać na wenę i tylko wtedy pisać, tak od serca. Drudzy twierdzą, że pisać trzeba z kalendarzem w ręku, ustalać wcześniej tematy i po prostu zasiadać i pisać, nie zaprzątając sobie głowy weną, bo jest przereklamowana.

Wiesz co? Olej te wszystkie rady.


Nigdy nie będziesz na czyimś miejscu i nie ma możliwości, żeby zero jedynkowo to, co sprawdziło się u twojej koleżanki blogerki, zadziałało też u Ciebie.

Motywacja w blogowaniu to bardzo szeroki temat. Wraz z Asią w ramach projektu Blogerki o blogowaniu, podjęłyśmy się tego tematu, jednak mimo godzinnego live’a mam wrażenie, że jedynie musnęłyśmy go i wiele nie zostało jeszcze dopowiedziane.

Po live poczułam, że chciałabym rozwinąć temat porównywania się blogerów do siebie nawzajem.

Przestań porównywać się z innymi!

Najgorsze, co możesz zrobić dla siebie i dla swojego blogowania to porównywać się z innymi. Nic bardziej nie demotywuje jak właśnie porównywanie swoich osiągnięć do osiągnięć innych osób.

Na live starałyśmy się pokazać, jak wygląda blogowanie z perspektywy dwóch zupełnie różnych osób: osoby pracującej na etacie i osoby, której praca wiąże się niejako z blogowaniem. To są dwa zupełnie różne przypadki i o jedno Cię proszę: nie wpadnij w pułapkę porównywania jednej blogerki do drugiej, bo w żaden sposób nie da się tego porównać.

Blogerzy pracujący na etacie, mający dzieci, osoby do opieki czy inne ważne zobowiązania, zupełnie inaczej będą ogarniać blogową rzeczywistość, niż ktoś, kto pracuje dzięki blogowaniu. Jeżeli więc należysz do pierwszej grupy, nigdy nie porównuj się do blogerek z tej drugiej, bo jesteście w zupełnie innym miejscu swojego życia.

 

Za każdym blogiem stoi cała historia

Patrzysz na popularnych blogerów i myślisz sobie: ta, to ma bloga! Wszystko dopracowane, treści wartościowe, posty długie, angażujące, pod SEO, zdjęcia piękne, do tego robi je sama, a no i jeszcze regularnie co dwa dni pojawia się coś nowego, równie ambitnego i dopracowanego. A ja? Ledwo starcza mi czasu, żeby ugotować obiad i odebrać dzieci z przedszkola, a gdzie dopiero pisanie, robienie zdjęć, przerabianie ich i późniejsza korekta tego wszystkiego? Na blogu aż huczy pustka, od miesiąca nie ma nic nowego, nie mówiąc o zdjęciach, które wiecznie wychodzą niewyraźne, albo jakieś takie… miałkie. Co robić? Jak żyć?

Sekret tkwi w ustaleniu priorytetów. Co jest dla Ciebie ważniejsze w tym momencie? Napisanie tekstu na bloga, spotkanie z przyjaciółką czy zrobienie obiadu mężowi i dzieciom? Wybierz tak jak czujesz i uszanuj swoją decyzję. Nie miej do siebie żalu czy pretensji, że tak właśnie wybrałaś. Zaakceptuj to. Dla kogoś, kto zarabia na blogu, priorytetem jest własnoręcznie, dobrze wykonane zdjęcie. Tekst musi być angażujący, a zarazem napisany zgodnie z oczekiwaniami wyszukiwarek. Blog musi cały czas żyć, bo inaczej… zabraknie na chleb.

Dla kogoś, kto utrzymuje się z zupełnie innej pracy zarobkowej, blog to hobby. Nic się nie stanie, kiedy zdjęcia zostaną użyte z darmowych banków zdjęć. Świat się nie zawali, jak teksty nie będą pojawiać się regularnie. Może korektę zlecisz zaufanej osobie? Nie bój się prosić o pomoc, kiedy brakuje Ci czasu.

 

Czym jest dla Ciebie Twój blog?

Wszyscy ostatnio poszaleli na punkcie: rób, działaj, zmieniaj, załóż, bądź wszędzie. Tylko po co? Jeżeli Twój blog to tylko hobby i pasja, daj sobie z tym wszystkim spokój. Nie każdy musi zarabiać na blogu. Nie każdy musi nawet chcieć – i to jest piękne. Pozwól sobie na pasję. Nie zapędzaj się w ten cały wyścig szczurów, jeżeli wcale nie zależy Ci na regularnych dochodach z działalności blogowej. Ciesz się tym, że piszesz, a jeśli brakuje Ci motywacji, odłóż na chwilę pisanie i wyloguj się do życia. 🙂

Nie czuj się gorszy tylko dlatego bo masz zdjęcia z darmowych banków zdjęć, czy dlatego, że u Ciebie wpis pojawia się raz na dwa tygodnie. Nie miej do siebie żalu, że po południu wolisz spędzić czas z dzieckiem, niż pisać bloga, ale też nie oceniaj tych, dla których blogowanie jest istotną częścią życia. To, że ktoś regularnie i z rozmachem prowadzi bloga, nie znaczy, że nie ma swojego życia. To wcale nie znaczy, że zapomniał o rodzinie i skupił się tylko na świecie online. Nie wylewaj swoich frustracji i zazdrości na blogerów, z którymi wcześniej się porównywałeś.

Ilu ludzi, tyle historii. Nigdy nie będziesz w czyichś butach i nigdy nie wiesz, ile kogoś kosztuje stworzenie jednego pełnego tekstu. Ile jest w nim zamkniętych emocji, wspomnień i uczuć, które czasami ciężko wywlec na wierzch.

Więc moja rada na dziś: nie oceniaj, nie porównuj się, po prostu rób swoje, najlepiej jak potrafisz, w zgodzie z samym sobą.

Każdy z nas jest inny, więc czerp radość z blogowania i nie zamykaj jej w ramy przymusu, tylko dlatego, żeby dorównać innym. Nie tędy droga. Uwierz mi, nie chcesz być kimś innym. Chcesz być sobą.

Dlatego nigdy nie zapominaj, kim naprawdę jesteś i co dla Ciebie liczy się najbardziej.

Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)