socjologia

Jak wyglądają studia na socjologii?

Studia socjologiczne często wyobrażamy sobie zupełnie inaczej, niż wyglądają one w praktyce. Zazwyczaj każde miasto rządzi się swoimi prawami, więc zaprosiłam do wpisu gościnnego dwie blogerki (również po ukończonej socjologii), aby opowiedziały mi, jak studia wyglądały u nich.

Wspólny mianownik znajdziecie bez problemu. 🙂


Magdalena Bek – socjolog, obserwator. Zafascynowana światem mediów  społecznościowych i marketingu. Zwolenniczka relacji i świetnej obsługi klienta. Właścicielka bloga Lekka Zmiana Mamy, na którym porusza powyższe tematy.


Od moich studiów socjologicznych minęło już kilka ładnych lat. Szczerze – jestem ciekawa, jak wyglądają one teraz. Choć pewnie wiele zależy od uczelni, wykładowcy i od tego, jak wykorzystamy wiedzę.

Mam porównanie dwóch uczelni. Studia licencjackie ukończyłam na uczelni prywatnej. Dużym plusem była ciekawa specjalizacja i wiele praktycznych zajęć (socjologia mediów i rynku). Studia magisterskie kontynuowałam na Uniwersytecie. 

Jeśli chodzi o wiedzę i umiejętności zdobyte na studiach – wyróżnię dwa obszary.

1. Z jednej strony na studiach socjologicznych, spotkacie sporo teorii. Zyskacie szersze spojrzenie na społeczeństwo, zachodzące w nim procesy i mechanizmy. Będzie dużo nauki, ale ciekawej (przynajmniej ja mam takie doświadczenia).

Podam Wam kilka przykładów moich wykładów i ćwiczeń: historia myśli socjologicznej, teorie socjologiczne, wiedza z zakresu zachowań i postaw, wiedza o społeczeństwie, demografia, metody i techniki badań socjologicznych, statystyka, psychologia społeczna, pedagogika społeczna, komunikacja społeczna, mikro i makro struktury społeczne. 

Jeszcze ciekawszych było kilka moich zajęć specjalizacyjnych, jak zachowania konsumenckie, propaganda i perswazja, public relations czy zajęcia z reklamy. Bez wątpienia zajęcia związane ze specjalizacją były świetne, choć od tego czasu już sporo się zmieniło. Same zajęcia „poza specjalizacją” również były ciekawe.

Jak sami widzicie, znajdują się tematy, które poruszają różne sfery społeczeństwa (to tylko cześć tematów). Oczywiście szczegółowa tematyka zależy od uczelni, dlatego warto sprawdzić.

To, co zyskacie to szersze spojrzenie na mechanizmy i procesy, ale i zachowanie jednostki w społeczeństwie. Informacje te można wykorzystać w wielu branżach. Nawet jeśli nie będziecie pracować w zawodzie to zdobyta wiedza będzie ułatwieniem podczas pracy z klientem czy stanowiskach związanych z marketingiem. Uwierzcie mi, że widzę wiele mechanizmów wykorzystywanych zarówno z obszaru socjologii, jak i psychologii.

2. Z drugiej strony na studiach socjologicznych, spotkacie się także z praktyką. To badania socjologiczne, metody i techniki. Jest to cały proces, który choć bywa żmudny to jest ciekawy. Oprócz przygotowań do badań, czeka Was także ich przeprowadzenie, a następnie analiza i statystyka. Pamiętam, że podczas jednych z ćwiczeń, przygotowywaliśmy takie badania – od początku do końca.  Myślę, że jest to ciekawe, bo korzystając z narzędzi, technik  można poznać odpowiedzi na pytania, problemy, poznać je.

Badania socjologiczne były także wymaganym elementem zarówno pracy licencjackiej, jak i magisterskiej. Bardzo dobrze, bo to niezbędne umiejętności dla socjologa. Jeśli jesteśmy przy pracy końcowej to mieliśmy swobodę wyboru tematu, jednak dobrze, gdy był on w obszarze tematyki promotora. Wybór był, ale ograniczony. 🙂 Ja wybrałam tematy, które były dla mnie interesujące. Mogłam w ten sposób poznać odpowiedzi na moje pytania.

Temat mojej pracy licencjackiej to „Stereotyp mężczyzny w reklamie telewizyjnej”. Poruszałam tematykę reklamy, stereotypów, a dodatkowo przeprowadziłam badania. Dokładnie – analizowałam reklamy telewizyjne. Pamiętam to jak dziś. Nagrywałam i analizowałam je według klucza. Uwaga – były nagrywane za pomocą magnetowidu (pamiętacie te czasy?:))

Temat mojej pracy magisterskiej to „Postawy młodzieży studenckiej wobec związków emocjonalnych”. Uzupełnieniem (a w sumie dużą częścią) były badania w formie ankiet, do tego oczywiście statystyka, analiza, wyciąganie wniosków. Ciekawa jestem czy i jak zmieniły się postawy po kilku latach.

To czego mi zabrakło to jeszcze większy nacisk na praktykę, a dokładnie na proces badań socjologicznych. Jeśli chcecie związać z tym obszarem swoją przyszłość to warto pomyśleć o praktykach, by zdobyć więcej doświadczenia.

Nie jestem „praktykującym” socjologiem. Moja droga zawodowa ułożyła się nieco inaczej. Jednak mimo to, zdobyte informacje i wiedza są dla mnie przydatne. Studia socjologiczne nauczyły mnie szerszego spojrzenia, umiejętności obserwacji, analizy zachowań, procesów i wyciągania wniosków.


Izabela Horbik – absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego. Uzależniona od książek i kawy. Autorka bloga Obsesyjna, na łamach którego dzieli się pasją czytania.


Na socjologię zdecydowałam się już na początku liceum, wiedziałam dokładnie dokąd zmierzam i po maturze złożyłam „papiery” na Uniwersytet Wrocławski. Rozpoczęłam studia w Instytucie Socjologii i był to jeden z najlepszych okresów w moim życiu.

Czego można spodziewać się po studiach socjologicznych? Pierwsze i najważniejsze, socjologia to nie tylko przedmioty związane z nauką o społeczeństwie, tzw. humanistyczne. Nacisk położony jest też na statystykę, logikę i analizę danych pierwotnych.

Studiowałam dziennie, a zajęcia trwały po kilka godzin praktycznie każdego dnia.

Nie było łatwo, zwłaszcza, że to w domu mieliśmy obowiązek przygotować się, czytając literaturę przedmiotową. Na zajęciach dyskutowaliśmy, a prowadzący pilnowali żeby każdy miał możliwość wypowiedzenia się.

Brzmi trochę strasznie, ale tematy były interesujące. Przede wszystkim jednak takie dyskusje w grupie pomagały rozwijać zdolności komunikacyjne i asertywność.

Jeśli chodzi o specjalizację zdecydowałam się na komunikację społeczną, ponieważ była mi najbliższa. Oprócz typowych przedmiotów socjologicznych takich jak metody i techniki badań, demografia, teorie socjologiczne, antropologia czy struktury społeczne, było dużo naprawdę interesujących zajęć: ciało w reklamie, mitologie nowoczesne czy opinia publiczna i jej badanie. Były też takie, które do dzisiaj śnią mi się po nocach – elementy prawa, ekonomia, czy historia myśli socjologicznej.

Dla mnie, najciekawsza była możliwość wybrania zajęć fakultatywnych, od technik perswazji i manipulacji (moje ulubione!), po zjawiska patologii społecznej. Wyjątkowym doświadczeniem były także warsztaty terenowe, które realizowaliśmy w różnego rodzaju instytucjach (wywiady z pracownikami hospicjów czy strażnikami więziennymi). 

Najważniejsze co zyskałam po studiach socjologicznych? Na pewno szerszą perspektywę. Pamiętam jak na pierwszym wykładzie usłyszeliśmy, że po tych studiach nasze postrzeganie świata zmieni się. Faktycznie, teraz dostrzegam więcej, dociekam i zaglądam pod powierzchnię. Potrafię stanąć z boku i przyjrzeć się problemowi niezależnie od tego, jakie są moje uczucia.

Taka umiejętność przydaje się na rynku pracy, bo pozwala podejmować przemyślane decyzje, ale także w życiu prywatnym, aby rozumieć lepiej relacje z ludźmi.


Moja opinia:

Nie mogę nie zgodzić się z dziewczynami. Studia socjologiczne to nie są typowe studia humanistyczne! Znajdziemy tam takie przedmioty jak logika i statystyka, więc zamiłowanie do liczb (albo chociaż brak nienawiści) mile widziane. 🙂

Zgadzam się z Izą, że im więcej na studiach praktyki, tym lepiej. Jeżeli więc nie mamy jej na zajęciach, starajmy się o nią “po godzinach” – praktyki, staże podczas studiów na wagę złota!

Jedną z rzeczy, na które chciałabym zwrócić uwagę, to ogromna praca, jaką trzeba wykonać w domu – po zajęciach. Jest bardzo dużo czytania i pisania. Czytając literaturę przedmiotową (zazwyczaj po kilka rozdziałów na następny dzień) musieliśmy przygotować się z opowiadania o niej. Dyskutowaliśmy i każdy musiał powiedzieć, jak rozumie dany tekst.

Dużo prac zaliczeniowych, cząstkowych i na zajęcia – polegało na napisaniu np. eseju. Czasem tematy były narzucane z góry, czasem była totalna dowolność. Po prostu musieliśmy duuużo pisać.

Jeżeli więc jesteś zainteresowany studiami socjologicznymi, pamiętaj o tym, że spotka Cię tam (w skrócie):

  • dużo czytania
  • dużo pisania
  • dużo przygotowań w domu na kolejne zajęcia
  • liczby i tabelki
  • typowa humanistyka: psychologia i filozofia
  • badania społeczne
  • konstruowanie narzędzi badawczych (ankiety, pytania do wywiadów, kwestionariusze, badania fokusowe itd.)

Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)