W nowy rok wchodzę z …

Lubię robić roczne podsumowania, stawiać sobie nowe cele i wyzwania, wyciągać wnioski z poprzedniego roku, patrzeć jak się zmieniam, jak zmieniają się moje preferencje, a co zostaje ze mną niezmienne od lat.

To wiele mówi mi o mnie samej i utwierdza w przekonaniu, w którym kierunku powinnam iść, co jest dla mnie ważne, a co bywa chwilowymi zachciankami.


Zawsze w nowy rok wchodzę z jakąś refleksją, z jakimś poczuciem, czy większym celem, którego nigdzie nie zapisuję, bo jest wyryty w sercu. Czasem te myśli wracają po latach, ale zazwyczaj jest to coś nowego, innego, zbudowanego na doświadczeniu mijającego roku.

 

W nowy rok wchodzę z…

 

  • poczuciem, że muszę bardziej zadbać o relacje w moim otoczeniu 

Może wydać się to nieco tendencyjne, a jednak czuję, że chcę w 2019 roku bardziej zadbać o relacje. I nie mam tu na myśli odnowienia starych znajomości, czy budowania życia towarzyskiego na nowo. Co to, to nie. 2017 i 2018 rok dobitnie pokazał mi, na kogo mogę liczyć, z kim dzielę dobrą energię, a ona się mnoży, z kim spędzanie czasu jest dla mnie ważne. W tym samym momencie pokazał mi także, które relacje nic do mojego życia nie wnoszą, albo wręcz przeciwnie wnoszą smutek, rozdrażnienie, złość, zawód, spadek motywacji. Przez prawie 2 lata przyglądałam się temu z boku, a teraz czuję wyraźnie, co mi sprzyja, a co nie.

W pewnym gorszym momencie mojego życia poczułam niechęć do ludzi. Zaczęłam budować wokół siebie mury. Prawie nikogo nie chciałam do siebie dopuścić. Dziś widzę, jak znów powoli budzi się we mnie zaufanie do innych, jednak już bardziej świadome. Wiem, gdzie zostawiać swoją dobrą energię, gdzie ona do mnie wróci, a gdzie szkoda czasu na ratowanie pewnych relacji czy jednostronną walkę. Wchodząc w ten rok, doskonale czuję sercem, z kim chcę tworzyć kolejne lata wspomnień i doświadczeń. I tym osobom chcę poświęcić więcej czasu niż w poprzednich latach. Chcę dać im poczuć, że są dla mnie bardzo ważni.

 

  • ogromną potrzebą zadbania o siebie

Ostatnie miesiące minionego roku to było zarazem odkrywanie siebie, walka ze sobą, ale i danie sobie zrozumienia dla siebie. W nowy rok wchodzę z kontynuacją dalszego skupienia się na sobie.

Czasem coś trzeba wypowiedzieć głośno, by zrozumieć, że to nie ma sensu. Czasem myślimy, że robimy coś dla siebie, ale koniec końców nie potrafimy znaleźć równowagi. Ostatnie lata myślałam, że robię wiele rzeczy dla siebie, ale zabrakło najważniejszego: nie byłam dla siebie dobrym przyjacielem. Stawiałam sobie za wysokie wymagania, oczekiwałam od siebie rzeczy niemożliwych, dręczyłam siebie wyrzutami sumienia i nie byłam z siebie zadowolona. Nigdy do końca. Nie potrafiłam docenić siebie i tego, co osiągałam. Dziś już wiem, że tak żyć nie chcę. Nie mogę być swoim ukrytym wrogiem. I choć to trudne, od pewnego czasu walczę z tym i chcę zadbać o lepszą relację z samą sobą.

 

  • energią i poczuciem zmiany

Rok 2019 będzie rokiem zmian. Zostanie podjętych wiele trudnych i nowych decyzji dla mojej rodziny. Mimo wyzwań, jakie sami przed sobą będziemy stawiać, jestem przepełniona pozytywną energią i wiem, że w wielu aspektach ten rok będzie przełomowy, bo wiele się zmieni.

Tego poczucia brakowało mi, kiedy wchodziliśmy w 2018. Miniony rok był rokiem spadkowym, w którym szukałam spokoju, a nie wyzwań, w którym moim jedynym celem było jakoś przeżyć. Teraz z nową energią wchodzę w kolejne etapy swojego życia i mimo ogromnej niepewności, jest ze mną jeszcze większa ekscytacja. 😉


Z jakim poczuciem Ty wchodzisz w nowy rok? 🙂

Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)