recenzja pamietnik ksiegarza

Pamiętnik księgarza – recenzja

Wiele razy wspominałam Wam, że kocham wszystko, co związane jest z książkami.

Czytanie książek, wybieranie, kupowanie, recenzowanie, wąchanie, pisanie o nich, rozmawianie o nich i do tego wszystkiego po przeczytaniu książki Pamiętnik księgarza doszła jeszcze jedna rzecz… czytanie o nich. 🙂


Czytanie książek, a czytanie o książkach to dwie różne rzeczy. Nie miałam szczęścia wcześniej trafić na podobną książkę, która kręciłaby się właśnie wokół książek. Kiedy więc na rynku wydawniczym pojawił się Pamiętnik księgarza, zdecydowałam, że spróbuję czegoś nowego.

I przepadłam!

Pamiętnik księgarza – książka o książkach

Ciekawa jestem dla ilu z Was, wizja przejęcia upadającego antykwariatu, i poprowadzenia go na nowo jest kusząca. Dla mnie jest! Gdybym miała pracować z książkami (a mogłabym!) zdecydowanie wolałabym pracę w antykwariacie niż w księgarni. Wydawnictwo też jest całkiem kuszące, ale to już inna para kaloszy… 😉

No więc wyobraźcie sobie, że pewien młody szkot zdecydował się na taki niełatwy interes i przejął stary antykwariat. Jego celem jest rozkręcenie go na nowo. Wybrał sobie do tego miasteczko Wigtown, które słynie z tego, że jest usiane antykwariatami, a dodatkowo co roku odbywa się tu festiwal książek. Czy to dobry wybór? No właśnie. Zdania mogą być podzielone.

Shaun Bythell to bibliofil jakich mało. W sposób bardzo szczery, ale zarazem sarkastyczny i (nie da się ukryć) zabawny dokumentuje swoje codzienne życie księgarza. Poznajemy bardzo ciekawych klientów, jeszcze ciekawszych osobowościowo pracowników Shauna i ich nieporadne działania.

Na przykład czy prowadzenie fejsbuka, na którym wyśmiewa się zachowania klientów i niejednokrotne odmawianie przyjęcia książek – to dobra recepta na sukces? Cóż. Jeżeli chcecie poczytać o zabawnych, napisanych w lekkim tonie perypetiach tego przeuroczego księgarza, ta książka jest dla Was!

Będziecie tutaj świadkami podróży po Wielkiej Brytanii w celu znalezienia książkowych skarbów, ale i przeżyjecie sporo emocji związanych z niezwykłymi książkowymi znaleziskami. Na kartach książki pojawi się wiele tytułów. Kto wie, może część z nich zainteresuje Was na tyle, że sami, w niedalekiej przyszłości, będziecie chcieli po nie sięgnąć?


recenzja ksiazki


Pamiętnik księgarza – ciepła, lekka i zabawna pozycja

Rzadko sięgam po tego typu literaturę. Jestem osobą, która lubi albo bardzo silne emocje, zagadki, które może rozwiązywać, albo książki, które w jakiś sposób poszerzają moją wiedzę, czy mój punkt widzenia. Pozwolą mi poznać jakiś temat głębiej. Tutaj zdecydowałam się sięgnąć po lżejszą literaturę tylko i wyłącznie dlatego, że opowiada o książkach i o zawodzie, który w sumie sama mogłabym wykonywać.

I nie żałuję! Dobrze czasem poczytać coś lżejszego, a lato jest na to odpowiednią porą roku! Dlatego, jeżeli jesteście bibliofilami jak ja, na pewno spodoba Wam się historia i zmagania człowieka podobnego do Was.

Książka napisana jest w formie pamiętnika, w którym Shaun opisuje każdy swój dzień z nutą humoru, sarkazmu, ale czasem też powagi, bo nie zawsze jest śmiesznie i kolorowo, chociaż bywa, że można śmiać się i przez łzy. Dowiemy się, ile zamówień dziennie udaje się uzyskać, a także ile pieniędzy w kasie czeka po zakończonym dniu pracy. I co z tym wszystkim ma wspólnego Amazon.

I wiecie, co w tym wszystkim jest najlepsze? Że ten antykwariat i Shaun naprawdę istnieją! Książka o której właśnie Wam opowiedziałam to literatura faktu. 🙂

Nie chcę jednak za dużo zdradzać, więc jedyne co na ten moment mogę to zachęcić Was do sięgnięcia po tę pozycję, bo jest stworzona na letnie, spokojne weekendy. 🙂

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwo Insignis

Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)