nowa odslona bloga

Kto mnie tak urządził?

Wiesz, że kiedyś bałam się zmian? Czułam wewnętrznie, że rozpiera mnie potrzeba zmian, a bałam się zrobić krok do przodu. Tak było kiedyś. Dziś je uwielbiam i szanuję. Można powiedzieć, że stałam się człowiekiem zmiany! Pochwalam zmiany, tworzę zmiany, napędzam zmiany! 🙂


Choć pokażę Ci, że zmiany są jeszcze lepsze kiedy ktoś Ci w nich pomaga. 🙂

Zmiana wizualizacji bloga siedziała we mnie już od kilku miesięcy. Jednak dopiero teraz mogłam pozwolić sobie na tak poważną transformację w każdym możliwym aspekcie i dobrze, że nie porwałam się na nią wcześniej.

Bo wiesz, to nie jest tylko ewolucja szablonu. Zmieniłam wszystko, co tylko przyszło mi do głowy. Poświęciłam czas i pieniądz na lepszą sesję zdjęciową, popracowałam nad SEO, zmieniłam logo i projekt wizytówki. Podziałałam nawet trochę w kategoriach, bo przede wszystkim zmiana zaszła we mnie. W tym jak chcę być postrzegana poprzez blog, jaki wizerunek chcę, żeby strona przedstawiała. Ale hej! To cały czas ja! Ta sama Daga, panikara z luźnym podejściem do życia, co to twierdziła iż to paskudna mieszanka. Dziś Daga, dziewczyna z miasta Łodzi, działaczka, organizatorka – dla życia. Niby inna, co nie? Ale zaufaj, cały czas ta sama. I cały czas jest tu dla Ciebie. 🙂 Więc, tak jakby… nic się nie zmieniło. 🙂

Jednak graficznie poszło do przodu i tutaj chciałabym przedstawić Ci ludzi, którzy odpowiadają za tą stylistykę, za to wnętrze i jakbym miała ich nazwać… to takie ciche Anioły. Bo nie ma ich i nie będzie tu na codzień, ale to dzięki nim Ty będziesz przebywać od teraz w takim pięknym miejscu. 🙂 Więc warto byłoby ich poznać.

Wizytówka, niby nic, a okazało się…

 

Wraz z nową szatą graficzną i nowym logo musiałam stworzyć nowy projekt wizytówki, żeby logo się zgadzało. Jak być może wiesz (jeśli śledzisz mój fanpage), po prostu użyłam do tego swojego facebooka i w prywatnej wiadomości zgłosił się do mnie Rafał z firmy Hartwork. Rafała jak się okazało kojarzyłam z jego bloga (wszędzie Ci blogerzy!).

Podszedł do sprawy bardzo profesjonalnie. Pokazał mi swoje projekty, zapytał o oczekiwania i przykładowe wizytówki, które mi się podobają. Wiedział, że zależy mi na czasie więc wizytówkę stworzył w jeden dzień. Powalił mnie swoim pomysłem! Kolejna oryginalna rzecz, która trafiła się właśnie mi. Mam szczęście do przyciągania zdolnych, młodych ludzi. 😀

socjopatkaInna niż wszystkie wizytówka – bo z tekstem. Myślicie, że to koniec? Skążde! To właśnie Rafał pomógł mi ten tekst napisać, bo okazało się, że jest niezły w te klocki. Ja nie umiem pisać o sobie, ale uwierzcie, kiedy on napisał o mnie zapragnęłam natychmiast wejść na mojego bloga. Przekonał mnie, że warto. 😀

Współpracowało nam się naprawdę świetnie, a wiesz, że kiedy tak jest nie wypuszczam z rąk takiego znaleziska za szybko, więc współpracowaliśmy dalej. Po projekcie wizytówki wzięliśmy się za SEO. W zasadzie jesteśmy w trakcie pracy, ale już dowiedziałam się jakie błędy popełniam. No cóż tu dużo mówić, przy tej współpracy również było śmiechu co nie miara, tym razem ze mnie. 😀 Jak to uzgodniliśmy z Rafałem „SEOwiec płakał jak poprawiał”. 😀

Polecam Wam Rafała, jeżeli chcecie oryginalny projekt, dobry tekst, czy poprawić swoje SEO. 😀

Gdyby nie ON, czy to wszystko by w ogóle dziś istniało?

 

Ostatnią, ale najbliższą sercu osobą jest Bartosz  zwany tutaj Menżulem. Kiedyś już wspominałam Wam, że to dzięki niemu piszę tego bloga, prawda? Tak, to on mnie namówił. 🙂

To on pierwszy wysłuchiwał moich skarg, to on musiał zaakceptować każdy pomysł i projekt zaraz po mnie, to on wspiera mnie na co dzień i jest osobą, na której lajka zawsze mogę liczyć. W ciemno. 🙂 Od pierwszego dnia istnienia bloga do dzisiaj.

I to by mogło wystarczyć, ale, ale… jednak to nie koniec. Bartek odpowiedzialny jest za wszystkie zdjęcia, na których jestem i które teraz możecie oglądać na blogu.

Jak gdzieś na zdjęciu jestem ja, możecie być pewni, że za aparatem stał On. A uwierzcie, że mimo miłości współpraca nie zawsze układa nam się kolorowo. Ile to razy musiałam uśmiechać się na siłę do aparatu, bo byłam na niego wściekła, ile razy to Bartek „rzucał” Canonem i mówił, że więcej już mi żadnych zdjęć nie zrobi. Ale wiecie co jest fajne? Że zawsze jakoś za ten aparat sięga znowu… i znowu. 🙂 A jak ja płaczę, to robi mi zdjęcia pleców i też się świetnie sprawdzają –> spójrz na główne zdjęcie na stronie HOME. 🙂

I taką współpracę to ja cenię i szanuję bardzo, chociaż wiem, że jeszcze nie raz będziemy rzucać sobie w jej trakcie zabójcze spojrzenia. 🙂

A jak nie umiem czegoś naprawić na blogu, to myślicie, że kto się tym zajmuje? 🙂


Dajcie znać co myślicie o zmianach! Jakie są Wasze pierwsze odczucia, może skojarzenia? Jest fajnie?:)

Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)