żałoba

Jak przeżyć żałobę? Rozmowa z psycholożkami z Fundacji “Nagle Sami”

Jutro Wszystkich Świętych. Dla każdego kto stracił w życiu bardzo bliską osobę, jest to trudniejszy czas. Mówi się, że Wszystkich Świętych to święto, w którym powinniśmy zatrzymać się, zastanowić, pomyśleć o wszystkich bliskich, którzy odeszli z tego świata.

Z doświadczenia jednak wiem, że zupełnie inaczej przeżywa się to święto, kiedy odwiedzasz na cmentarzu dalszą rodzinę, a inaczej kiedy zapalasz lampkę dla kogoś w Twoim życiu bardzo ważnego: rodzica, dziecka, partnera czy rodzeństwa…


Przeżywanie żałoby to proces. Jedyne słowo jakie nasuwa mi się z myślą o tym procesie, to trudny. Czasem na tyle trudny, że nie czujemy się na siłach poradzić sobie z tym samodzielnie. Nie zawsze mamy wsparcie bliskich osób, a czasem mimo wszystko, nawet gdy to wsparcie jest, jest ono niewystarczające.

W związku z tym świętem, ale i w związku z moim doświadczeniem przeżywania żałoby – zastanawiałam się, jaki wpis w tym okresie będzie odpowiedni.

Ten blog jest od poruszania trudnych tematów, więc przejście obok tego święta obojętnie nie byłoby w porządku. I wtedy dowiedziałam się o Fundacji Nagle Sami. Fundacja Nagle Sami to jedyna w Polsce organizacja pozarządowa, która w kompleksowy sposób zajmuje się pomocą osobom w żałobie. Działa od 2011 roku.

I pomyślałam, że to jest to! Postanowiłam więc porozmawiać z dwiema psycholożkami z Fundacji o przeżywaniu żałoby, o tym kiedy warto prosić o pomoc i o tym, z czym my Polacy najczęściej nie możemy sobie poradzić, tracąc bliską osobę.

Mam nadzieję, że ten wywiad pozwoli rozwiać Wasze wątpliwości dotyczące żałoby i jeżeli, ktoś czuje, że nie daje sobie rady, skorzysta z pomocy, jaką oferuje Fundacja.

 

Jak przeżyć żałobę? Rozmowa z psycholożkami z Fundacji Nagle Sami

 

Czym zajmuje się Fundacja Nagle Sami i kto może poprosić Was o pomoc?

Martyna Zagórska: 
Fundacja Nagle Sami jest jedyną w Polsce organizacją pozarządową, która pomaga osobom w żałobie w kompleksowy sposób.  Świadczymy przede wszystkim pomoc psychologiczną (dla dorosłych i dla dzieci, indywidualną i grupową), ale oferujemy też porady prawne, bezpłatny telefon wsparcia dla osób w żałobie 800 108 108, prowadzimy warsztaty i szkolenia dla specjalistów (m.in. psychologów, pedagogów), kadry pedagogicznej i pracodawców, a także wspieramy instytucje i organizacje w kryzysie związanym ze śmiercią członka zespołu czy żałobą. 

W naszej fundacji pomoc znajdą wszystkie osoby w żałobie, na różnych jej etapach i nie tylko po nagłej śmierci bliskiego. Od niedawna istnieje też możliwość korzystania u nas z indywidualnej pomocy psychologicznej nie tylko w związku z żałobą, ale też w związku z innymi trudnościami życiowymi.

Naszą misją jest oswajanie żałoby w wymiarze indywidualnym i społecznym. Zwracanie uwagi na to, że śmierć jest częścią życia człowieka, że są różne sposoby przeżywania straty i nie ma jednego odpowiedniego. Tworzenie warunków do tego, aby ludzie mogli w swoim tempie i na swój sposób przeżyć żałobę.

 

Czy można liczyć na Wasze wsparcie długofalowo, czy pomoc jest doraźna/jednorazowa?

Martyna Zagórska:
W naszej fundacji można skorzystać zarówno z pomocy krótko, jak i długoterminowej. Zależy to od potrzeb danej osoby oraz od wybranej przez nią formy pomocy. 

W przypadku spotkań indywidualnych każda osoba umawia się z terapeutą na określoną pracę oraz przybliżony czas jej trwania.  Są osoby, którym wystarczy jedno lub kilka spotkań, inni potrzebują terapii długoterminowej. 

Formy grupowe są natomiast z założenia oddziaływaniem długofalowym, np. spotkania grupy wsparcia trwają przez 12 miesięcy. 

 

Na czym polega proces przeżywania żałoby i czy faktycznie ten rok, o którym się mówi, jest decydujący w przeżyciu straty?

Anna Bajkowska:
Proces żałoby to wszystkie możliwe reakcje na doświadczenie utraty i na jej konsekwencje.

Dla mnie kluczowe jest tu słowo proces, które wskazuje, że żałoba nie jest krótkotrwałym, wyizolowanym doświadczeniem kryzysu i że jej przeżywanie ma swoją dynamikę.

Warto podkreślić, że nie ma jednego wzorca przeżywania żałoby, złych i dobrych reakcji, naturalnych i nienaturalnych potrzeb. Każdy doświadcza straty w sposób indywidualny. Różnić się mogą zarówno doświadczane przez nas emocje, jak i sposoby radzenia sobie z bólem.

Moim zdaniem proces żałoby to także próba zaadaptowania się do życia niejako na nowo. Do życia bez tej kochanej osoby. 

Rzeczywiście często można spotkać się ze sformułowaniem, że żałoba trwa rok. Jest to jednak rodzaj stereotypu, czy wyobrażenia, które w moim poczuciu odnosi się wyłącznie do społeczno-kulturowego rytmu przeżywania straty. Wyznacza go czas od momentu śmierci kogoś bliskiego do pierwszej rocznicy. Czas, w którym po raz pierwszy przeżywamy różne ważne daty bez tej kochanej osoby. Jej urodziny, święta, ważne rocznice.

Jednakże ani przeżywany smutek, ani tęsknota nie mają takiej wyraźnie zaznaczonej granicy.

W literaturze psychologicznej można spotkać się ze stwierdzeniem, że żałoba i to żałoba niepowikłana może trwać nawet do 4 lat. Osobiście, bliskie jest mi myślenie o żałobie, jako o procesie, który jest zmienny, dynamiczny, i w którym stopniowo ból po stracie przechodzi do tła, co nie oznacza, że do końca wygasa. Czasami ponownie dochodzi do głosu, bo każdy z nas ma takie momenty w życiu, gdy silniej odczuwa brak tej kochanej osoby. 



Z czym my Polacy mamy największy problem, kiedy dotyka nas śmierć bliskiej osoby (z mówieniem o tym, z przeżywaniem wszystkich emocji, które się pojawiają czy jeszcze z czymś innym?)

 Anna Bajkowska:
Choć śmierć jest bardzo naturalną i tak naprawdę nieodzowną częścią życia, to jednak nikt z nas nie jest w stanie w pełni przygotować się na odejście bliskiej osoby. Nawet wówczas, gdy jest to odejście spodziewane, bo na przykład poprzedzone wieloma miesiącami choroby.

Myślę, że w obliczu kryzysu związanego z utratą wszystko może wydawać się trudne: pozwolenie sobie na pewne emocje, mówienie o tym, co się czuje, czy odnalezienie się na nowo w codziennym życiu bez tej kochanej osoby.

Ponadto, proces żałoby to także próba adaptacji do zmienionej nagle rzeczywistości, w czym bardzo potrzebne jest wsparcie osób z otoczenia, a z tym także bywa różnie. W moim poczuciu tematy dotyczące odchodzenia, straty i żałoby stanowią swego rodzaju społeczne tabu.

Dociera do nas medialny przekaz dotyczący zdrowia, młodości i efektywności. Reklamy przekonują, że zażywając odpowiednie suplementy, czy kupując określone gadżety będziemy żyć, a przede wszystkim działać długo i sprawnie. Sama śmierć również odsunęła się nieco od głównego nurtu życia. Coraz częściej nasi bliscy odchodzą nie w zaciszu swojego domu, ale w szpitalach, czy hospicjach. Wydaje mi się, że wszystko to sprawia, że coraz trudniej jest nam także o niej rozmawiać i oswajać perspektywę przemijalności.

I nagle, gdy w naszym otoczeniu ktoś traci bliską osobę okazuje się, że nie bardzo wiemy co powiedzieć, jak się zachować, co zrobić by pomóc. Osoby zgłaszające się po wsparcie Fundacji często mówią o tym, jak bardzo czują się osamotnione ze swoim doświadczeniem. Niejednokrotnie mają poczucie, że ludzie dookoła zdają się ich unikać, że rzadko kto ma gotowość do rozmowy o zmarłym, czy o tym co przeżywa osoba, która go opłakuje. 

Myślę, że dodatkowo dla osoby w żałobie pewną trudnością może być sięgnięcie po wsparcie. Czasami trudno jest uznać, że w danym momencie naprawdę potrzebujemy pomocy z zewnątrz, zwłaszcza, jeżeli do tej pory o wszystko staraliśmy się zadbać sami. Wiem, że dla niektórych z moich klientów, przełomowym doświadczeniem było powiedzenie komuś bliskiemu Potrzebuję Cię i Twojej pomocy. Dlatego tak ważne jest, by jeśli wykonają już taki ruch, to faktycznie mogli to wsparcie uzyskać. 

Jak w takim razie wspierać bliskie osoby z otoczenia, które doznały bolesnej straty? Co mówić, czego nie mówić?

Martyna Zagórska:

Żałoba jest niezwykle trudnym doświadczeniem dla osoby, której bezpośrednio dotyczy, ale też dla tych, którzy jej towarzyszą. Czasem ludzie nie wiedzą co powiedzieć, jak się zachować i nie robią nic. Myślą, że osoba w kryzysie potrzebuje spokoju i sama poprosi o pomoc, gdy będzie tego chciała. Niestety nie zawsze tak się dzieje. Rezultat jest taki, że osoba w żałobie zostaje sama w momencie, w którym mocno potrzebuje wsparcia, tylko nie zawsze potrafi o tym mówić.

Ważne jest aby być przy tej osobie w sposób aktywny – sprawdzać jak się czuje, w czym można jej pomóc. Często bowiem otoczenie deklaruje, że w każdej chwili jest gotowe do pomocy , jednak na deklaracji się kończy, a osobom w żałobie trudno jest poprosić o wsparcie.

Ważne jest, aby towarzysząc komuś, kto jest w żałobie uważać na to, co się mówi. Należy unikać „dobrych rad”, takich jak Weź się w garść, Nie płacz, bo to Ci nie pomoże. Często są one nietrafione i mogą powodować poczucie niezrozumienia i osamotnienia.

Warto natomiast pamiętać o tym, że każdy przeżywa żałobę w inny sposób i dać prawo do przeżywania jej po swojemu, w zgodzie z indywidualnymi potrzebami. 

Co to znaczy dobrze przeżyć żałobę?

Anna Bajkowska:

Sądzę, że nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi na to pytanie.

Pracując terapeutycznie często pytam moich klientów o to, czym dla nich będzie domknięcie lub przeżycie żałoby, a także po czym poznają, że ten moment już nastąpił. Odpowiedzi są bardzo różne.

Dla jednych domknięcie żałoby oznacza gotowość na nową relację, czy związek, dla innych to poczucie, że smutek i tęsknota przestają stanowić pierwszy plan ich życia i stopniowo schodzą do tła. Niektórzy mówią, że ponownie odzyskują chęć do tego by żyć, albo że udało im się nadać swoim trudnym doświadczeniom jakiś większy i głębszy sens.

Myślę, że po raz kolejny należy podkreślić, że żałoba to zawsze indywidualny proces, a na jej przeżywanie składają się różne czynniki – doświadczane wsparcie, historie wcześniejszych utrat, charakter relacji z osobą, która odeszła.

Ważne, by pozwolić sobie na to, by w tym szczególnie trudnym czasie być w zgodzie ze sobą – swoimi emocjami, czy potrzebami. By nie narzucać sobie ograniczeń odnośnie tego, jak długo możemy opłakiwać stratę kochanej osoby, ani jakie uczucia „powinny” nam towarzyszyć.  



Kiedy należy udać się do specjalisty/psychoterapeuty? Jakie są  pierwsze symptomy, że jednak sami sobie nie radzimy?

Martyna Zagórska:

Warto zasięgnąć porady specjalisty (psychologa, lekarza) w sytuacji gdy mamy poczucie, że sytuacja nas przerasta, że sobie z nią nie dajemy rady – jest to kwestia indywidualna, bazująca często na obserwacji i ocenie samego siebie. 

Niepokojąca może być sytuacja, w której zupełnie nic nas nie cieszy, kiedy przez dłuższy czas nie doznajemy żadnego odczucia radości czy zadowolenia. Warto też rozważyć pomoc specjalisty, gdy  brak jest wsparcia w otoczeniu. 

Bywa, że sygnałem ostrzegawczym jest reakcja otoczenia na nasz stan czy nasze zachowanie – kiedy bliscy martwią się o nas, proponują skorzystanie z pomocy fachowej czy po prostu umawiają wizytę.  


Myślę, że dużo niewiadomych pojawia się także w sytuacji, gdy dziecko traci rodzica. Jak rozmawiać z dzieckiem o takiej stracie?

Anna Bajkowska:

Najważniejsze wydaje mi się to, by mówić prawdę. Dostosowywać język, jakiego używamy do wieku i możliwości dziecka, ale jednocześnie nie unikać słowa śmierć.

Istotna jest także autentyczność, a więc z jednej strony pozwolenie sobie na doświadczanie emocji, a z drugiej także na niewiedzę, jeśli na któreś z dziecięcych pytań nie znamy odpowiedzi.

Te pytania, które może zadać nam dziecko, są ważną wskazówką. Warto się w nie wsłuchać i za nimi podążać, Przy takich rozmowach zarówno w nas, jak i w dziecku mogą pojawić się różne, często silne emocje. To naturalne i warto jest zrobić dla nich przestrzeń, dać dziecku sygnał, że przeżywanie jest w porządku.

 

 

Martyna Zagórska – psycholog, psychoterapeutka Fundacja Nagle Sami

Anna Bajkowska – psycholog, psychoterapeutka Fundacja Nagle Sami

Nie bój się prosić o pomoc

Jeżeli czujesz, że chciałbyś porozmawiać ze specjalistą o swoim przeżywaniu żałoby, poniżej przedstawiam informację czym zajmuje się Fundacja Nagle Sami wraz z linkami do odpowiednich stron, na których znajdziesz pomoc.

Czym zajmuje się Fundacja Nagle Sami?

– świadczymy indywidualną pomoc psychologiczną

– prowadzimy grupy wsparcia dla osób dorosłych w ośmiu miastach

– świadczymy pomoc dzieciom i rodzicom

– prowadzimy zajęcia relaksacyjne

– świadczymy wsparcie prawne
– prowadzimy bezpłatny telefon wsparcia dla osób w żałobie 800 108 108 (pn – pt 14.00 – 20.00)
– prowadzimy warsztaty i szkolenia dla specjalistów
– organizujemy szkolenia dla kadry pedagogicznej i pracodawców

 

Zapraszamy do kontaktu:
www.naglesami.org.pl
info@naglesami.org.pl
502 511 138 (pn – pt godziny 9.30 – 16.30)


Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)