Francuski styl życia!

Nigdy nie miałam tej przyjemności, aby odwiedzić Francję. Jednak jest w niej magiczna siła, która przyciągnie mnie prędzej, czy później w tamte rejony. Tego jestem pewna. Francuski styl bycia, jest dla mnie pewnym transcendentnym, niedoścignionym elementem, w którym chciałabym się chociaż raz zatopić. Kiedy czytam o Francji, o paryżankach i francuzach- doskonale widzę siebie w tej scenerii. Trudno to opisać, bo nie do końca wiem, czy byłabym szczęśliwa żyjąc w taki sposób, w jaki za chwilę wam przedstawię, jednak coś mnie przyciąga do tak opisanego sposobu na bycie i czuję wewnętrzną potrzebę przeżycia tego na własnej skórze.

A więc poniżej lista 10 rzeczy, które zachwycają mnie we francuskim stylu życia:

1. Paryżanki mają swój intelektualno-filmowo-literacko-marzycielski świat, w którym nie ma miejsca na szczęśliwą miłość. Muszą być one nieszczęśliwie zakochane, ponieważ inaczej nie mogłyby pisać tylu pięknych wierszy. Są zakochane w starych filmach z lat. 60-tych oraz literaturze pięknej, którą mogłyby czytać bez wytchnienia.

2. Francuzki są chaotyczną wersją samej siebie. Pełne sprzeczności. Z jednej strony wychowane w duchu feminizmu, z drugiej nie wyobrażają sobie, aby facet nie otworzył przed nimi drzwi. Z jednej strony bardzo wrażliwe, z drugiej twarde i samodzielne. A także zmienne. Ponieważ każdy pomysł jaki przyjdzie im do głowy, musi być natychmiast zrealizowany, mimo tego, że dopiero co zaczęły coś innego.

3. Paryżanki znają umiar we wszystkich sferach życia. Zamiast pierścionka na każdym palcu- wolą dobrą, starą, wysłużoną książkę pod pachą w której zaznaczą najciekawsze cytaty.

4. Kobiety we Francji bardzo dobrze znają swoją wartość. Nie czekają, aż facet kupi im kwiaty. Jeśli mają ochotę kupują je sobie same, aby dumnie paradować po mieście z bukietem białych lilii.

5. Prawo jazdy dla paryżanki oznacza, że ma prawo jeździć i parkować, jak chce i gdzie chce. Chociaż w zasadzie jednak i tak woli rower.

6. Francuzka jest wiecznie zajęta i notorycznie się spóźnia. Taki urok życia, kiedy w głowie ma się masę pomysłów na realizowanie siebie. Jednak kiedy zdarzy jej się wyjść za wcześnie z domu, usiądzie na ławce i przeczeka. Nigdy nie przyjdzie wcześniej, niż była umówiona.

7. Styl ubierania się kobiet we Francji jest prosty. Składa się z kilku podstawowych, bazowych ciuchów, które w każdym połączeniu wyglądają dobrze. Dlatego nie wystają godzinę przed szafą w zastanawianiu się co dziś założyć. Caroline de Maigret modelka i współautorka książki “Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś”, przyznała w jednym z wywiadów, że sekret jej stylu tkwi właśnie w lenistwie.

8. Francuzka nie jest perfekcyjną panią domu. Życie w nieładzie pobudza jej artystyczną duszę, a idealnie posprzątany dom jest oznaką zmarnowanego życia towarzyskiego, a Francuzki życie towarzyskie, mają BARDZO bogate.

9. Paryżanka w miłości jest wielką romantyczką i marzycielką. Uwielbia bujać w obłokach i myśleć o wielkich uniesieniach, bardziej zawiłych, niż melodramat. To balsam dla jej artystycznej duszy.

“Filmy, książki i własna matka nauczyły Francuzkę, że będzie kochać wielu, ale żadnego na zawsze”.

10. Francuzi. W pewnym artykule czytam:

“Gdy Polak jest w związku, to i tak się rozgląda. Dziewczyna nie czuje się najważniejsza, bo jak znajdzie lepszą to ją zostawi. Francuz traktuje kobietę jak księżniczkę”.

Mam nadzieję, że was to nie dotyczy i czujecie się doceniane przez swoich partnerów, a także nie boicie się na każdym kroku, że znajdzie sobie inną, ale nie oszukujmy się. Wiele kobiet bardzo się tego obawia. Stąd też wynikają niektóre nasze kobiece kompleksy.

“Gdy Francuz przechodzi do rzeczy, robi to spektakularnie. Jest perfekcyjny i szarmancki. Nigdy nie pozwoli, żeby kobieta płaciła za siebie. Randka jest przemyślana w każdym szczególe, wszystko jest wcześniej zaplanowane. Facet pięknie wygląda i pięknie pachnie. Do kolacji zawsze rozstawia świecie, rozpieszcza prezentami.”

Francuzi potrafią się stylowo ubrać. Mają wrodzoną nonszalancję i elegancję. Są męscy, ale nie za bardzo. Posiadają pewien urok i delikatność, który nie pozbawia ich męskości. Jak widać na naszych polskich ulicach niestety wielu mężczyznom tego brakuje.

To by było na tyle, jeżeli chodzi o listę rzeczy, które cicho namawiają mnie do spędzenia we Francji chociaż jednego tygodnia. Pozostaje mi jedynie pakować torby i przekonać się na własnej skórze ile z tego jest prawdą, a ile zapomnianymi mżonkami. 😉

 

Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)