Dziennik Uczuć – sposób na lepsze zadbanie o siebie

To miejsce w sieci zawsze było odzwierciedleniem mnie. Kiedy było źle, pojawiały się smutne teksty, albo było ich mniej. Kiedy coś mnie poruszało, od razu o tym pisałam. Kiedy działo się coś ciekawego, też dzieliłam się tym z wami.

Od jakiegoś czasu trwa moja podróż do samej siebie i dlatego coraz częściej zachęcam was tu do zadbania o siebie, zajrzenia w głąb swoich uczuć i myśli, a także do zastanowienia się nad swoim ja. 


Jak zadbać o siebie w traumatycznych sytuacjach, gdzie zaczyna a gdzie kończy się twoja samoakceptacja, kiedy ostatnio słyszałeś ciszę – to tylko część z ostatnich treści, które zahaczają w jakiś sposób o samopoznanie.

Inwestując w swój wewnętrzny rozwój, szukałam wielu wskazówek. W książkach, rozmowach z bliskimi, w obserwowaniu, jak inni radzą sobie w samopoznaniu. I kilka miesięcy temu pewnego dnia natrafiłam na profil instagramowy Natalii: boonati. Myślę, że przyciągnęłam ją do siebie w momencie, kiedy jej potrzebowałam i nie było w tym żadnego przypadku. Okazało się, że jednym z produktów Natalii jest Dziennik Uczuć. Dziennik, który zamówiłam po kilku dniach, jak tylko o nim usłyszałam. Od razu poczułam, że to coś dla mnie.

Dzisiaj, już jako pełnoprawny użytkownik tego dziennika, chciałabym Wam o nim opowiedzieć trochę więcej.

 

Dziennik Uczuć – co to i dla kogo

Dziennik Uczuć to pięknie oprawiony dziennik, który skierowany jest przede wszystkim do kobiet. Skonstruowany jest tak, że starcza na 3 lata. Dziennik podzielony jest na różne rozdziały dotyczące Twojego życia. Finanse, relacje z innymi, problemy, przyjaźń z samym sobą, hobby, czy dusza. W każdym dziale uwzględnione są pytania. Jaki system odpowiadania wybierzesz (czy po kolei, czy będziesz przeskakiwać między rozdziałami, czy na chybił trafił) to zależy do Ciebie.

Ja mam jeszcze inny, swój autorski sposób na wypełnianie go. 😉 To od Ciebie zależy jak będziesz chciała to zrobić. Nie ma jednego uniwersalnego sposobu. To Twój dziennik, więc Ty decydujesz. 🙂

Jeśli nie odpowiesz na dane pytanie, które aktualnie Ci przypadło… to też coś znaczy. Wtedy możesz je ominąć, albo przemyśleć kwestię i napisać, dlaczego teraz trudno odpowiedzieć Ci na to pytanie i sprawdzić czy za rok coś się zmieni.  Są pytania proste, które zajmą Ci chwilę (o czym przed chwilą pomyślałaś?) po bardziej skomplikowane (Co chciałabyś zmienić w obecnym świecie?). Na wszystkie pytanie będziesz odpowiadać 3 razy. Raz w roku przez 3 lata. Sprawdzając tym samym, co przez ten rok w danej kwestii się zmieniło. Dzięki temu możesz dojrzeć jak się zmieniasz, czy nastąpił progres, czy dalej stoisz w miejscu. Każde pytanie jest też jakąś informacją o Tobie samej i daje ci wskazówkę na co warto tym razem zwrócić uwagę.



Dziennik Uczuć – mój sposób na lepsze zadbanie o siebie

Odkąd dziennik towarzyszy mi w mojej codzienności, jeszcze więcej czasu poświęcam na chwilę sam na sam ze sobą. Uwielbiam ten czas, kiedy zasiadam do niego i mogę skupić się na czymś ważnym, co dotyczy mnie samej. Pytanie zawsze jest dla mnie niespodzianką, dzięki czemu czasem czuję się, jakby ktoś przyłapał mnie na gorącym uczynku i powiedział: Hej, chyba dawno się nad tym nie zastanawiałaś, prawda? 🙂

Oprócz tego, że dziennik pomaga znaleźć w ciągu dnia chociaż chwilę do zajrzenia w głąb siebie, to w perspektywie jest w stanie pokazać nam jak się zmieniamy i czy nam się to podoba. I właśnie to uważam za najcenniejsze w tym dzienniku. Często zapominamy, jacy byliśmy jeszcze pare lat temu i trudno dostrzec nam jakąś zmianę. Z dziennikiem jest to o wiele prostsze.

Natalia często podkreśla, że ten produkt idealnie nadaje się dla kobiet, które nie mają czasu dla siebie, chciałyby postawić swoje potrzeby w hierarchii trochę wyżej i są mocno wrażliwe. Myślę, że coś w tym jest. Te kobiety, które mocniej czują, powinny umieć nazywać swoje emocje i uczucia, a mogą się tego nauczyć poprzez spisywanie ich.

Mimo że osobiście korzystam z dziennika dopiero kilka miesięcy, już samo odpowiadanie na niektóre pytania daje mi jakąś informację o mnie samej: co jest cały czas dla mnie problematyczne, jakie mam zdanie na konkretny temat, z czym sobie świetnie radzę, jacy ludzie mnie otaczają, z kim chcę, a z kim nie chcę budować długotrwałych relacji, czy wiem jak wygląda sprawa moich finansów i jak żywię się na co dzień.

To wszystko w dłuższej perspektywie ma znaczenie, choć akurat dzisiaj może Ci się wydawać, że dane pytanie nic nie wnosi. A to dlatego, że czasem w gonitwie zapominamy o tym, co ważne. Ale dziennik nam w końcu przypomni! 🙂

Długo zastanawiałam się, czy jest w dzienniku coś, co mnie uwiera, co mi nie pasuje. I wiecie co… to drobnostka, ale znalazłam jedną rzecz. Zawsze pod pytaniem jest miejsce na uzupełnienie rocznika, w którym odpowiadamy na dane pytanie. Brakuje mi jednak wykropkowanego miejsca na dokładną datę. Co prawda, ja uwzględniam tylko miesiąc (bez dokładnych dni), ale muszę to robić nieco w powietrzu, bo nie ma na to przeznaczonego konkretnego miejsca. Jednak czy to jest coś, co powoduje, że dziennik w gorszy sposób spełnia swoje zadanie? Pewnie, że nie! 🙂



Dziennik Uczuć – pokaż swoje uczucia

Życzyłabym sobie, żeby każda kobieta, szczególnie ta najbardziej zapracowana, ta która ma najwięcej na głowie i ta, którą życie przytłacza, mogła sięgnąć po ten dziennik i zobaczyć naocznie, w których sferach jej życie kuleje. Przyznać się przed samą sobą, co nie działa zbyt dobrze. Zobaczyć, poczuć, naprawić.

Na nasz życiowy dobrostan składa się bardzo wiele rzeczy. To nie tylko fajna praca, szczęśliwy związek z drugim człowiekiem, czy grzeczne dzieci. To nie tylko pasja, która sprawia, że osiągamy flow, dobre zdrowie czy lojalni znajomi. Owszem to też! Ale jest tego wiele więcej. Przez 3 lata możesz zaglądać do wszystkich tych zakamarków i sprawdzać, co tam się dzieje. Myślę, że 3 lata to też odpowiedni czas, żeby zmienić swoje położenie i naprawić to, co nie działa. 3 lata… czy to taka długa perspektywa? Zależy jak na to spojrzeć, ale jeśli myślę o tym, że za 3 lata mogę być szczęśliwszym, bardziej świadomym człowiekiem – chcę spróbować. 🙂

 

Dziennik Uczuć –niespodzianek czas!

Natalia oprócz tego, że stworzyła produkt, który połączył kobiety (wszystkie kobiety, które mają swój dziennik są bunniczkami i mamy swoją specjalną grupę na Fb!)  to w przyszłym roku chce stworzyć zlot dla wszystkich użytkowniczek Dziennika do tzw. Krupnika, miejsca położonego nieopodal lasu. Szczegóły Natalia będzie zdradzać sukcesywnie. 🙂

Dzięki uprzejmości Boonati, będę miała dla Was jeden dziennik do rozdania. 🙂 Konkurs wisi już na Instagramie, więc właśnie tam chciałabym Was serdecznie zaprosić. Wystarczy odpowiedzieć na jedno pytanie. Czekam na Wasze odpowiedzi. Wybiorę jedną, do której trafi właśnie ten dziennik. 🙂

Ale jeżeli nie macie ochoty czekać, czy próbować swojego szczęścia, tylko od razu chcecie zamówić dziennik dla siebie (albo dla kogoś! To naprawdę wdzięczny pomysł na prezent, tym bardziej, że Natalia przepięknie go zawsze pakuje), od dzisiaj do 4 listopada możecie zamówić Dziennik ze zniżką 15%. Wystarczy w odpowiednim miejscu na kod promocyjny wpisać hasło “socjopatka”. 🙂 A potem już tylko dzieje się magia!

I kto wie, może spotkamy się na zlocie bunniczek? 🙂

 

Wpis powstał przy współpracy z Boonati


 


Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)