Szepty – recenzja

Szepty to  kolejna książka Deana Koontza, którą przyszło mi czytać w niewielkim odstępie czasu. Co to oznacza dla mojej psychiki? Zdecydowanie nic dobrego.


Jak wiesz, uwielbiam kryminały oraz thrillery i mogłam czytać je w nieskończoność. Jednak jest coś w książkach Konntza (podobnie jak Kinga), że powinno się je dawkować, żeby zachować równowagę psychiczną. Mówię całkiem poważnie. Scenariusze pisane przez tego autora mocno mogą poturbować.

Szepty – recenzja

Główną bohaterką powieści jest Hilary Thomas, młoda pisarka i scenarzystka, która zaczyna robić ogromną karierę w Hollywood.  Pewnej nocy ktoś wkrada się do jej domu i próbuje ją zaatakować. Okazuje się, że Hilary zna napastnika i ledwo uchodzi z życiem. Jednak morderca nie odpuszcza i zjawia się w domu kolejny raz. Hilary go zabija, ale on ponownie wraca… nawet po swojej śmierci.

Główne pytanie, które pojawia się w tej książce to: czy umarli mogą dalej żyć? Jak to możliwe, że ktoś kto został śmiertelnie dźgnięty nożem i pochowany, dalej grasuje?

Teorii może być wiele, jednakże ta wymyślona przez Koontza jest historią mrożącą krew w żyłach.

Religijne odniesienia

W pozycji tej znajdują się religijne odniesienia, nawiązania do okultyzmu i satanizmu, ale także wiele przemyśleń psychologicznych. I to traktuję jako duży plus tej powieści.

Tak naprawdę, trudno o Deanie mówić źle, ponieważ potrafi trzymać w napięciu, akcja zawsze dzieje się szybko, a kolejny rozdział w mniejszy, czy większy sposób zaskakuje.

Koontz wie co robi, jednakże zawsze jest w tym powieściach element, który dla mnie jest zbyt mało realistyczny i przekonywujący. Jestem osobą lubiącą konkrety, więc kiedyś powieść zahacza w jakiś sposób o coś mało realnego, trochę kojarzącego mi się z horrorami nagrywanymi w latach 80-90 – to jestem lekko niepocieszona.

Komu poleciłabym tę książkę?

Przede wszystkim entuzjastą historii, które mają w sobie nutę horroru. Wiele ciekawych informacji znajdą tu także osoby zainteresowane psychologią kliniczną. To nie jest lektura lekka, łatwa i przyjemna. To trudna historia, która mogłaby wydarzyć się naprawdę, gdyby tylko były możliwe niewiarygodne zbiegi okoliczności i sytuacje, które zdarzają się raz na milion.

Emocje: 4

Język: 4

Pomysł: 4

Akcja: 4,5

Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)