Czy Ty też jesteś Babycore?


Od 8 rano do 17 po południu, poważny człowiek załatwia interesy. Pewny siebie, doświadczony przedstawiciel medyczny udziela wszystkim cennych rad przyklejony do swojego Iphone’a. Elegancka koszula, jeansy i nonszalancka marynarka. Złoty zegarek. Zadbane włosy i paznokcie oraz 3- dniowy zarost, mówiący nam o tym, że mamy do czynienia z prawdziwym, dorosłym mężczyzną. Facetem z krwi i kości. Nie wiemy jednak, że kiedy wraca do domu wskakuje w dres i szaleje na widok nowej gry na PlayStation, albo wydaje swoją ciężko zarobioną dniówkę na limitowaną edycję klocków LEGO. I gra, buduje, układa. Staje się na chwilę małym chłopcem. Czy to znaczy, że jest dziecinny i niedojrzały? Nie! Jest Babycore!

Co to jest ten Babycore?

To tylko taka filozoficzna, ale chwytliwa nazwa, którą ochrzczeni zostali wszyscy Ci dorośli ludzie, którzy mają w sobie małe dziecko (i nie chodzi tu bynajmniej o ciążę:P).  Babycore to także hedonistyczna idea pozwalania sobie. Na przyjemności w postaci zabawek, czy na sentymenty. Każdy z nas zapewne zna chociaż jedną taką osobę, która nie zachowuje się tak jak przystało na jej wiek. A jeżeli nie znacie, to już znacie.

Ja jestem jedną z nich.

Czym jeszcze charakteryzują się Babycore? Proszę bardzo lista jest bardzo długa. Obok tego, że żyją normalnie tak jak inni i w tłumie nie zawsze ich dostrzeżesz, to często wyróżniają się ubraniami z motywami z bajek. Czy to kreskówki na czasie, czy bajki na których się wychowali. Często śpią ze swoim ukochanym misiem z dzieciństwa (takich miałam okazję zauważyć w szpitalu. Nie pytajcie o mnie! Oczywiście, że ja też miałam swojego pluszaka do spania), no i  poza pracą zachowują się jak duże dzieciaki co może przejawiać się dosłownie we wszystkim. Jak zobaczysz, to od razu rozpoznasz takiego delikwenta np. razem z dziećmi będzie się kręcił na karuzeli.

Czy to dobrze być dużym dzieckiem?

Czy to dobrze, zapytacie? To wspaniale! Jeżeli masz w sobie dziecko, a wierzę, że tak, bo każdy z nas niezależnie od wieku ma coś w sobie z Piotrusia Pana. To pielęgnuj je. Niech będzie z Tobą jak najdłużej. To Twój eliksir młodości. Lepszy, bo skuteczniejszy niż dieta, pilates i wszystkie zabiegi chirurgiczne razem wzięte! Babycore to taki beztroski, kolorowy styl życia, który jest świetną odskocznią od problemów życia codziennego, spłacanego kredytu, czy humorów szefa.

Kiedyś ludzie ukrywali to, że mają w sobie coś z dziecka. Było to dla nich wstydliwe. Inni piętnowali takie osoby, za dziecinność i brak powagi. Dziś widzimy w tych zachowaniach więcej pożytku, niż szkody. Nawet gwiazdy medialne nie wstydzą się tego, że są Babycore. Spójrzmy na przykład na Miley Cyrus, która na scenie pojawia się w towarzystwie armii ogromnych, pluszowych misiów.

W kulturze, w której żyjemy dorosłość nie jest już żadną wartością, Wszyscy chcą być młodzi jak najdłużej, dlatego zamiast starzeć się z godnością, starzejemy się z chirurgiem. Wszystko co najlepsze przypisuje się młodości. Nikt nie chce być uznawany za starego. Jesteśmy pokoleniem żyjący w Nibylandii. Po 20-stce jeszcze nie ustatkowani, szukający swojego miejsca na ziemi, pracujący trochę tu, trochę tam, szukający dopiero swojej drogi na poważny rozruch.

Nie daj się wykastrować!

20 % spośród wszystkich sprzedawanych zabawek dorośli kupują dla siebie. Z różnych powodów. Najczęstszym jest po prostu brak takich zabawek za ich czasów. Każdy chciał się pobawić elektryczną kolejką, latającymi samolotami, czy dobrymi jakościowo grami wideo. Kiedyś tego nie było, albo jak było to mało dostępne dla przeciętnego zjadacza chleba. Teraz wszystko jest o wiele łatwiej dostać, dlatego i dorośli rzucają się na zabawki, jak Reksio na szynkę.

Dorastanie to bardzo trudny okres w życiu człowieka. Nie wiem, czy nie jeden z trudniejszych, zaraz obok starzenia się. Kastruje on nas, ze wszystkich tych cnót, które posiadają dzieci.

Z beztroski, niewinności, radości, z odwagi.

Wchodząc w dorosłość nie mamy czasu na bycie dzieckiem. Połykają nas konwenanse, zasady, morały i zanim coś zrobimy, zastanowimy się nad tym 10 razy. Idea babycore zachęca nas jednak do tego, aby żyć weselej, odważniej, z przymrużeniem oka. Mówi o tym, żeby przestać się wiecznie zastanawiać. Zaufać ludziom i bawić się kiedy tylko nadarzy się okazja.

Co was powstrzymuje przed robieniem głupich, niepoważnych, niezdrowych rzeczy? Zjeść 5 lodów w jeden dzień? Czemu nie? Pójść do wesołego miasteczka, zamiast do pracy? A co! Róbmy szalone rzeczy. Zachowujmy w sobie małolata jak najdłużej. To sprawi, że my sami, jak i inni będziemy uśmiechać się częściej i szerzej.

Zróbmy z życia plac zabaw.

 

Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)