recenzja ksiazki

Berdo – recenzja książki

Rodzicielstwo nie jest proste. Ojcostwo nie jest proste. A już samotne ojcostwo na pewno nie. Tego ostatniego nigdy nie będę w stanie sprawdzić na własnej skórze, ale nie muszę, żeby wiedzieć i czuć, że ta rola do łatwych nie należy.

I o takim ojcostwie, surowym, trudnym, nieraz bezkompromisowym i obdartym z emocji, pisze Anna Cieślar w swojej książce „Berdo”.


Berdo – o czym jest to książka?

Tytułowy Berdo to kłusownik mieszkający ze swoim synem Radkiem w Bieszczadach. Radek uwielbia rysować. Szczególnie wilki, które czasami widuje niedaleko domu. Uwielbia zwierzęta, dlatego jego spojrzenie na ojca zmienia się diametralnie, gdy pewnego dnia widzi, jak ojciec zabija jedno z nich.

W tym momencie zaczyna się konfrontacja wrażliwości chłopca z nieczułym dla niego ojcem. Coraz trudniej jest im znaleźć nić porozumienia. W tym samym czasie Berdo dostaje zlecenie na zabicie dwóch wilków. Wtedy jednak już nic nie idzie po jego myśli. Zaczyna robić się groźnie i Berdo musi podejmować szybkie, nie do końca racjonalne decyzje. Czy w tym wszystkim pamięta jeszcze o tym, że jest ojcem?

To nie jest łatwa lektura. Osobiście musiałam ją sobie dawkować, bo nawet moją wrażliwość, dorosłego człowieka, wystawiała na próbę. Anna Cieślar pięknie operuje słowem, wiele rzeczy pokazując w bardzo dużym, bolesnym wręcz, przybliżeniu. W tle pokazuje surowe Bieszczady, tworząc zarazem niesamowitą postać Berda. Już dawno nie czytałam książki, w której zostałaby tak dobrze skonstruowana, niełatwa, zimna postać, niepotrafiąca wyrażać emocji.

Do tego książka zbudowana jest na dwóch poziomach. Spora część książki to podróż ojca z synem, zarówno ta prawdziwa, jak i metaforyczna.

Czy podczas trudnej przeprawy szorstkość rodzica będzie w stanie odnaleźć się z ogromną wrażliwością dziecka?


ksiazki


Berdo – relacje z naturą

Oprócz relacji ojca z synem ta książka porusza też temat relacji człowieka z naturą.

Coraz większa część z nas docenia wolny czas spędzany na świeżym powietrzu, na łonie natury, w lasach i parkach. Czerpiemy z tego same pozytywne doznania.

Anna Cieślar w “Berdo” przedstawia jednak tę relację w nieco inny sposób. Pokazuje, jak mocno jesteśmy związani z naturą i jaki ogromny wpływ na nią mamy, podejmując niektóre decyzje. Książka pokazuje, że natura ma też swoje czarne oblicza i będąc z nią bardzo blisko, trzeba zaakceptować wszystkie jej twarze. Nie tylko te, które chcielibyśmy widzieć. Dlatego Bieszczady, jako tło, wydają się tutaj trafionym wyborem.

No i zakończenie książki. Pięknie akcentujące życie, takim, jakie jest.

“Berdo” mocno daje do myślenia i skłania do refleksji na różnych polach, dlatego nie ma określonej grupy osób, którym poleciłabym tę pozycję. Każdy może po nią sięgnąć, jeżeli jest gotowy zobaczyć nieco mniej kolorowy, ale prawdziwy świat.

 

Wpis powstał we współpracy z wydawnictwem Znak

 

Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)