Będzie bolało – recenzja sekretnego dziennika byłego lekarza.

Ostatnimi czasy sporo pojawia się literatury związanej z medycyną i prawdziwym obliczem służby zdrowia. Dla jednych to niewygodne, bo woleliby cały czas pewnych rzeczy nie wiedzieć i nie widzieć, jednak dla większej części społeczeństwa to okazja do tego, by poznać prawdziwe, codzienne życie lekarzy.

Życie, o którym nie mówi się głośno na co dzień, i którego niesprawiedliwość widać dopiero na strajkach, czy w zmęczonych oczach lekarza dyżurującego. Jeżeli chcesz zrozumieć codzienność w służbie zdrowia – dziś mam dla Ciebie naprawdę dobrą pozycję.


Będzie bolało to tegoroczna książka, która ukazała się nakładem wydawnictwa Insignis Media, której autorem jest Adam Kay – były lekarz, niegdyś pracujący dla brytyjskiej służby zdrowia.

 

Będzie bolało – recenzja sekretnego dziennika byłego lekarza

Adama poznajemy, kiedy kończy studia medyczne i staje przed swoim pierwszym stażem. Na początku dowiadujemy się także, dlaczego nasz autor wybrał medycynę, co po przeczytaniu całej pozycji, może dać nam wgląd w to, czy to, czym się kierował, było wystarczające, by utrzymać się na studiach i w swoim zawodzie.

Książka podzielona jest na 9 rozdziałów, a każdy z nich opisuje nowe miejsce pracy młodego lekarza, a także jego drogę zawodową od Stażysty (w pierwszym miejscu pracy) do Starszego Rezydenta (w ostatnim miejscu pracy). Dzięki temu dowiadujemy się, jak wyglądają poszczególne szczeble kariery lekarskiej nie tylko w teorii, ale także w praktyce – czyli czym lekarz zajmuje się na danym stanowisku, jak jest opłacany, ile musi przepracować godzin i za co jest odpowiedzialny, a także przede wszystkim jak wygląda cały brytyjski system służby zdrowia. 

Jedno jest pewne – zwykły pacjent, na pewno nie tak to sobie wszystko wyobraża. I w trakcie czytania tej książki nie raz złapałam się za głowę i zaczęłam zastanawiać się: w jakim stopniu bezpieczne jest leczenie się w polskiej służbie zdrowia? 

 

Humor przeplatany tragizmem brytyjskiej służby zdrowia

Adam Kay dzisiaj jest komikiem, co wcale nie dziwi – czytając tę książkę, zdarzyło mi się kilka razy wybuchnąć głośnym śmiechem. Ciekawe porównania, metafory, ale przede wszystkim codzienność pracy z pacjentami, która nieraz rodzi dwuznaczne sytuacje (nasz autor większość czasu pracował na oddziale położniczo-ginekologicznym), co może rozbawić. 🙂 Poznajemy medyczne przypadki zwykłych ludzi, takich jak ja i Ty, ale oczami lekarza – czasem niesamowite, innym razem niewiarygodne.

Obok komizmu, pojawia się jednak tragizm całej sytuacji autora. Jego życie rodzinne, osobiste, walka z pacjentami i odpowiedzialność, jaka na nim ciąży, a także system, który mało kiedy bywa racjonalny – pokazuje ciemniejszą stronę bycia lekarzem. Jak się w tym wszystkim odnaleźć? Adam nieraz stawał przed bardziej czy mniej moralnymi wyborami, a niestety  każda decyzja kończyła się jakiegoś rodzaju konsekwencjami. Jak wiele można wytrzymać? Ile decyzji trzeba podjąć, by zrozumieć, że każda z nich spowoduje jakąś stratę? Wie tylko ten, kto pracuje w tym zawodzie.

Dodatkowo poznajemy wiele przypadków medycznych (ogromna większość to przypadki położnicze), dzięki czemu doskonale poznajemy funkcjonowanie oddziałów położniczo-ginekologicznych, najczęściej pojawiających się problemów i dziwnych sytuacji. Adam nie owija w bawełnę i cóż – słusznie zauważył Dean Burnett, że po tej lekturze kilka razy człowiek zastanowi się, czy na pewno chce mieć potomstwo. 

Książkę czyta się lekko i szybko. Jest ciekawa, zaskakuje, a jej największym plusem jest to, że jest bardzo uniwersalna – każdy powinien ją przeczytać, bo w końcu każdy z nas prędzej czy później stanie się pacjentem. 


 


Publiczna służba zdrowia – ratunek dla nas wszystkich

Każdy z nas chciałby wierzyć, że kiedy trafia do lekarza czy do szpitala, zostanie wyleczony, wróci w pełni zdrowy, bez żadnych powikłań. Jednak niestety nie zawsze tak to się kończy. Lekarz ma obowiązek zrobić wszystko, co w jego mocy, by przywrócić pacjentowi zdrowie, ale zdarzają się pomyłki: pomyłki popełniane przez młodych lekarzy, którzy pierwszy raz odbierają poród kleszczowy, pomyłki popełniane przez doświadczonych lekarzy, którzy pracują 22 godzinę przy stole operacyjnym, bez żadnej przerwy. I czy można winić za to lekarzy?

To nieudolny system powoduje, że muszą pracować w nadgodzinach, bo brakuje innych pracowników. Zakaz drzemek na dyżurze, bycie pod ciągłym telefonem i odpowiedzialność za pacjentów 24 h na dobę. Mnie jest nawet trudno to sobie wyobrazić, a dla niektórych to szara rzeczywistość.

Dlatego, kiedy usłyszysz, że lekarze znów strajkują – nie bojkotuj ich. Spróbuj zrozumieć ich położenie. Porozmawiaj z lekarzem. Jeżeli nie masz znajomego, udaj się na strajk i tam podpytaj o co, Ci często młodzi ludzie, walczą.

Zamiast oceniać, spróbuj najpierw zrozumieć, dowiedzieć się. Ale u źródła – nie w polityce. 


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwo Insignis Media

Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)