Wojciech Chmielarz „Podpalacz”

5/1 to projekt blogerski, w którym 3 niezależne blogerki i 2 niezależnych blogerów biorą na warsztat jedną książkę i piszą recenzję. W tym miesiącu pochyliliśmy się nad „Podpalaczem” Wojciecha Chmielarza. Zapraszam do czytania. 🙂


Akcja książki dzieje się w Warszawie. W spalonym domu, strażacy znajdują ciało zamordowanego biznesmena. Komisarz Mortka, któremu przydzielono tę sprawę orientuje się, że trafił na seryjnego podpalacza. W tym momencie zaczyna się wyścig z czasem, z dziennikarzami i ze wszystkimi poszlakami, na jakie trafia policja.

Książka jak dla mnie jest słaba. Momentami nudna i nieciekawa. Zdarzyło mi się kilka razy ziewnąć podczas „wartkiej” akcji. Ale od początku.

Sam pomysł na fabułę nie jest czymś unikatowym, dlatego liczyłam na to, że chociaż rozwiązanie zagadki będzie zaskakujące. Niestety. Muszę wam się przyznać, że moje podejrzenia co do uwikłanych osób w całe zamieszanie, się potwierdziły. Mówię niestety, ponieważ chyba nikt z nas nie lubi, kiedy wie, jak dana książka się zakończy. Więc kiedy okazało się, kto, gdzie i jak za czymś stoi poczułam ogromny żal do Wojciecha Chmielarza, że tak mało się postarał.

Dlatego też, nie targały mną żadne silne emocje podczas lektury. Pewnie! Byłam ciekawa, czy moje typy się potwierdzą i chciałam dotrwać do zakończenia książki, ale nie byłam zupełnie zaskoczona kiedy się potwierdziły. Bardziej zawiedziona. Akcja poza tym rozkręcała się bardzo powoli i szła jednym, obranym torem. Brak wprowadzania ciekawych wątków, efektów zaskoczenia. Brak jakiejkolwiek ingerencji autora, aby trochę zamieszać. Wszystko budowane jest na niedopowiedzeniach. No, a ja lubię kiedy autor dobrze zawojuje między kartkami, chwaląc przy tym pisarza za pomysłowość, rezolutność i zawrotność akcji.

Jedyna rzecz, do której nie mogę się przyczepić to język, którym posługuje się Chmielarz. Jest prosty, a dialogi są przystępne i zrozumiałe dla czytelnika. Z tym często bywa różnie. Autor bardzo dobrze odzwierciedlił także realia i pracę polskiej policji. Umiejętnie przedstawił zachowania polskich gliniarzy i sposób pracy na komendzie.

Niestety mimo tych dwóch dostrzeżonych przeze mnie zalet, nie pokuszę się o drugą część przygód z komisarzem Mortką.

Język: 4/5
Emocje: 2/5
Pomysł: 3/5
Akcja: 3/5

Recenzje moich towarzyszy znajdziecie tutaj:

Pan Czyta

Ruda

Dizajnuch

Tak sobie czytam

Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)