dlaczego socjologia

Dlaczego socjologia?

Większość z was wie, że mój nick socjopatka pochodzi od socjolożki. Dlaczego więc nie socjolożka.pl? Bo miało być przewrotnie, nawiązywać (ale nie do końca), pozostawić pewne niedomówienie i ukazać lekką skazę charakteru.

 

Dlaczego w ogóle socjologia? I to jest dobre pytanie.


Zauważyłam, że wielu ludzi nie wie, z czym je się socjologię. I ze świecą szukać osoby, która przy poznaniu mnie, nie zadała tego jakże (wybaczcie!) głupiego pytania: A co można robić po socjologii?

Za każdym razem kiedy słyszę to pytanie, mam ochotę odpowiedzieć: A sprawdź sobie w słowniku kim jest socjolog i pomyśl, co może robić!

Ale tak naprawdę, jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się tak nikomu odpowiedzieć.:D

Dlatego dziś, chcę powiedzieć wam (wszystkim, którzy to czytają: błagam, podajcie to dalej – uratujmy wszystkich socjologów) dlaczego socjologia, co można po niej robić i co dały mi te studia. I błagam, niech skończą się już te pytania. 🙂

rozmowa-kwalifikacyjna1

Uwielbiam Andrzeja, a to jest mój ulubiony rysunek i chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego. Socjologia to jeden z zawodów, który często jest wyśmiewany – jednak zupełnie mi to nie przeszkadza. Każdy ma prawo do swojej opinii, a najwięcej zawsze mają do powiedzenia ci, którzy nic nie skończyli, albo ci, którzy humanistów uważają za gorszych od umysłów ścisłych. Po co dyskutować z zaściankowym podejściem? W takich momentach nauczyłam się nie odzywać.

A wracając do rysunku – marzę o tym, aby przeznaczyć kiedyś 129 złotych na ten rysunek i powiesić go sobie w moim domu. 😀 Mam jeszcze jednego prześmiewczego idola, dotyczącego socjologii ( fanpage o Typowej Gosi – studentce Socjologii). Ile w tym jest prawdy. 😀

Dlaczego socjologia?

Zacznijmy od tego, że wybierając klasę w liceum, popełniłam mały błąd. Poszłam do bio-chem, ponieważ byłam zafascynowana biologią. Nie myślałam wtedy perspektywicznie. Mogłam iść do klasy humanistycznej i wtedy myślałabym o prawie albo polonistyce. Prawda jednak taka, że nigdy nie byłam wzorowym uczniem, więc jakie szanse byłyby na tego rodzaju studia – trudno powiedzieć. Wybrałam jednak bio-chem i to biologię zdawałam na rozszerzonej maturze.

Na studia miałam kilka pomysłów. Medycyna nigdy mnie nie kręciła, więc w sumie wybór miałam po biologii słaby. A o biologii  jako kierunku, raczej nie było mowy. Nigdy nie chciałam być też nauczycielem. Poszłam na pielęgniarstwo i to był mój błąd. To znaczy taki błąd, którego nie żałuję, ponieważ spróbowałam i przynajmniej wiem, że to nie dla mnie.

Poczułam, że muszę robić coś humanistycznego i w tym kierunku się rozwijać. Myślałam o psychologii (jak większość humanistów), ale martwiła mnie moda na ten kierunek. Wtedy wszyscy kończyli psychologię.

I nagle pojawiła się wizja socjologii i filozofii. Złożyłam papiery tu i tu. Dostałam się na filozofię i wpadłam w panikę. Co ja robię? Chcę filozofować do końca życia? Tego samego dnia podjęłam decyzję o przeniesienie na socjologię.

10941019_833283760065036_3212345575796142477_n

Co to jest socjologia?

Nie będę przynudzać, ale ogólnie rzecz biorąc, socjologia zajmuje się badaniem człowieka i ludzi w społeczności. Jeszcze inaczej mówiąc, przedmiotem badań jest całe życie społeczne człowieka.

Co dała mi socjologia?

Studia te były dla mnie ogromną przyjemnością i z roku na rok czułam coraz mocniej, że jestem w odpowiednim miejscu.

Wiadomo, jak to na studiach, różnie bywa. Raz lepiej, raz gorzej. Niesprawiedliwi wykładowcy, trudne egzaminy i dużo pracy w domu. Mimo wszystko panowała tam bardzo rodzinna atmosfera, której brakowało mi na pielęgniarstwie, a do tego dużo czasu spędzałam w bibliotece, co również było na plus.

Socjologia to przede wszystkim: ciągłe czytanie (najczęściej materiałów naukowych), pisanie (najczęściej esejów) i uczenie się metodologii badań (tworzenia wywiadów, ankiet, kwestionariuszy). To tak naprawdę bardzo ogólnikowo przedstawiona wizja studiów, ponieważ było wiele przedmiotów odbiegających od tego, jak np. statystyka, logika, filozofia czy miko i makroekonomia. Nie będę jednak opisywać wszystkich przedmiotów, jakie miałam podczas tych 5 lat studiów. Jeżeli bardzo was to interesuje, możecie wpisać w Google jakikolwiek plan zajęć studiów socjologicznych i większość przedmiotów będzie się pokrywać, z tych ogólnych oczywiście.

Studia socjologiczne pozwoliły mi przede wszystkim lepiej spojrzeć na współczesny świat. Patrząc na pewne zjawiska czy zachowania, widzę więcej niż inni – oczywiście, jeżeli podejdę do tego obiektywnie. Czasem wychodzę ze swojej roli zawodowej, staję się tylko człowiekiem i subiektywnie odbieram pewne zjawiska jako: niemożliwe i nieprawdopodobne.

Studia socjologiczne uczą krytycznego myślenia, kreatywności i działania w grupie. Teraz pewnie połowa z was myśli: czyli niczego nie uczą. Podaj mi konkretny fach, jaki masz w ręku.

Problemy, jakie rodzi socjologia

W świetle najnowszych badań, wszyscy wpisują w CV jako mocne strony: kreatywność, umiejętność pracy w grupie, samodzielność (typowe zapchajdziury) – nie mając o tym zielonego pojęcia, co bardzo szybko jest weryfikowane już w pierwszym etapie rekrutacji. Rekruterzy narzekają na brak kompetencji miękkich wśród kandydatów. Bo co z tego, że ktoś umie projektować strony WWW od podstaw, skoro nie zrozumie swojego klienta i nie będzie potrafił się z nim dogadać?

Umiejętności miękkie traktowane są po macoszemu. Później odbija się to na relacjach w pracy, co w konsekwencji prowadzi do błędów, pomyłek i niezrobionych projektów na czas.

Wracając jednak do fachu w ręku: każdy socjolog nauczony jest, jak odpowiednio budować narzędzia badawcze, aby były: celne, obiektywne i prawidłowo skonstruowane. Prawda jednak taka, że nie każdy socjolog w swojej pracy tę wiedzę wykorzystuje. Właśnie dlatego, że po socjologii można robić więcej, niż się społeczeństwu wydaje. Dla jednym to plus, a dla innych problem (bo skoro można po socjologii robić tak wiele, to co ja mam robić?).

Z socjologią jest jeszcze inny problem. Bardzo łatwo wypaść z branży, jeżeli nie będziemy cały czas się dokształcać. Dobry socjolog musi na bieżąco śledzić co dzieje się w społeczeństwie (w skali mikro, jak i makro) i rozwiązywać jego problemy. Nawet dla samego siebie, aby cały czas ćwiczyć wiedzę, którą zdobył na studiach. Niestety nie każdy na socjologa się nadaje. Nie każdy interesuje się społeczeństwem na tyle, aby siedzieć w tym, więcej niż 5 lat (czyli tyle, ile trwają studia magisterskie).

Rok przerwy, to już całkiem dużo. Sama coś o tym wiem. Jeżeli chcemy po czasie powrócić do zawodu, to większość informacji trzeba przypominać sobie od nowa.

1004863_10204175869303420_5414160246107562773_n

Co po studiach socjologicznych?

W zależności od specjalizacji, jaką socjolog skończy, może pracować w różnych miejscach. Postaram się wymienić te najpopularniejsze, ale i najbardziej zaskakujące.

  1. Ośrodki badania opinii publicznej – to, to o czym przed chwilą wspomniałam. Instytuty badawcze przepełnione są socjologami, którzy robią tam różne ciekawe rzeczy (przynajmniej dla mnie ciekawe ;D). Między innymi prowadzą statystyki, tworzą narzędzia badawcze, wychodzą do ludzi z tymi narzędziami, a później je obliczają, badają, rejestrują, aby na koniec stworzyć z tego, jak najobiektywniejszy obraz przedmiotu badań.
  2. Administracja samorządowa i państwowa – jak wielu z was wie, w państwówce pracowałam ja, a dokładnie w sądzie. Niestety zaściankowe podejście takich instytucji to nie na moje nerwy. 😉
  3. Media – analiza trendów w Internecie, researching, projektowanie kampanii reklamowych, zarządzanie platformami społecznościowymi, kształtowanie treści medialnych i inne – to idealne miejsca pracy dla socjologa. Wielu z nich wydaje książki, pojawia się w telewizji, gdzie wygłasza opinie od strony socjologicznej, czy pisze artykuły do gazet, portali, stron. 
  4. Placówki medyczne – tu was pewnie zaskoczę. Jedna ze specjalizacji, którą ukończyłam to socjologia medycyny. Jest ona bardzo rzadko spotykana, ale powstała ze względu na rozporządzenie, że w każdej placówce medycznej (szpital, poradnia) powinien znajdować się jeden socjolog i jeden psycholog. Oczywiście socjolog miałby zajmować się badaniem i analizą życia pacjentów w szpitalu i innymi statystykami. Zapewne także papierkową robotą. Niestety nie miałam okazji pracować w takim miejscu, ale bardzo chętnie sprawdziłabym, jak taka praca wygląda od środka. Najciekawsze, że nie jestem pewna, czy to rozporządzenie w ogóle weszło w życie. 
  5. Praca socjalna – mam wrażenie, że praca socjologa właśnie z tym ludziom kojarzy się najczęściej. Błąd. Tylko nieliczni mogą wykonywać pracę socjalną (w domach pomocy społecznej, jako opiekun czy profilaktyk społeczny, a nawet ekspert w procesie resocjalizacji). Do tego trzeba skończyć odpowiednią specjalizację. Ogólny socjolog nie powinien wykonywać takiej pracy, ponieważ wymaga ona wielu umiejętności spoza podstawowego programu studiów.
  6. Doradca zawodowy – to trochę ja i moja misja na blogu. 🙂 Mogę doradzać wam z planowania kariery, ponieważ ukończyłam obok socjologii medycyny, specjalizację zasobów ludzkich i karier zawodowych. Doradcy zawodowi mogą szukać pracy na przykład w Urzędach Pracy. Mogą także prowadzić indywidualne doradztwo np. działając poprzez stronę internetową czy własną firmę. 
  7. HR – wielu socjologów pracuje w dziedzinie HR, gdzie zajmuje się między innymi: rekrutacją pracowników, pracą w programach statystyczno-administracyjnych i współpracą z firmami.
  8. Organizacje pozarządowe – tam socjolodzy mogą zajmować się zarządzaniem, administracją, analityką statystyczną. To tam mogą oni przede wszystkim wesprzeć fundację swoją kreatywnością, krytycznym myśleniem i innymi kompetencjami w kwestiach społecznych.

1557528_671881132871967_1076499311_n

Mogłabym tak wymieniać i wymieniać, naprawdę. Możliwości jest bardzo dużo, a im więcej specjalizacji ukończonych, tym szersze spektrum działania. Mam nadzieję, że mniej więcej rozrysowałam wam piórem, jakie socjolog ma możliwości i będzie to dla was trochę jaśniejsze. 🙂

Na koniec jeszcze kilka pięknych cytatów o socjologi:

Socjologia może się okazać pomocą dla każdego, kto uważa, że warto potrudzić się o życie świadome. (…) Myśleć socjologicznie, to trochę lepiej rozumieć otaczających nas ludzi, ich pragnienia i marzenia, ich troski i niedole.

(Z. Bauman)

Socjolog będzie się zajmował sprawami, które inni uważają za zbyt uświęcone bądź też wstrętne, by poddać je obiektywnemu badaniu. Uzna za cenne towarzystwo księży lub prostytutek w zależności nie od swych prywatnych upodobań, lecz od pytań, które sobie akurat zadaje.  (…) Pytania socjologa pozostają zasadniczo takie same: „Jak tutaj ludzie wobec siebie postępują?”, „Jakie są ich wzajemne stosunki?”, „Jak te stosunki organizują się w instytucje?”, „Jakie są zbiorowe idee poruszające ludzi i instytucje?”.

(P. L. Berger)

Intuicja to za mało, wiedza i umiejętności socjologa to filary przedsiębiorczości i skutecznego biznesu.

(dr Beata Tomaszewska-Hołub)

Socjologia przedstawia człowieka jako aktywnego wykonawcę narzuconych mu społecznie ról. Socjolog pragnie poznać „scenariusze” i „scenarzystów” życia społecznego.

(dr Stefan Marcinkiewicz)

 

Największą zaletą socjologii jest to, że nic nie jest dla niej oczywiste.

 (mgr Radosław Sierocki)

1011054_672826209444126_1833379201_n


Podobne posty, które pojawiły się na blogu:

Najgorsze wspomnienie ze studiów

Certyfikaty i szkolenia

5 rzeczy, których nauczyła mnie szkoła średnia

Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)

  • Pingback: Wspomnienia pierwszego kwartału 2017 - Pani Kultura()

  • Skończyłam socjologię 5 lat temu. Ostatnio regularnie przepytuję moich znajomych z roku jak się potoczyły ich losy zawodowe. Ich odpowiedzi publikuję na swoim blogu. Okazuje się, że wiele osób dopiero po ukończeniu studiów i rozpoczęciu kariery zawodowej potrafi docenić socjologię. Jedna z moich rozmówczyń, choć pracuje w księgowości (czyli na pierwszy rzut oka z socjologią ma niewiele wspólnego), twierdzi, że umiejętności miękkie jakie uzyskała na socjologii, dają jej dużą przewagę na rynku pracy (https://coposocjologii.wordpress.com/2017/02/06/kulisy-pracy-w-ksiegowosci/). Inna koleżanka, która pracuje w HR, podaje konkretne przykłady tego, jak myślenie socjologiczne pomaga jej wykonywać zadania biznesowe (https://coposocjologii.wordpress.com/2017/03/06/kariera-w-hr-ach/). Zapraszam do siebie po więcej przykładów 🙂

  • Iwona Gałązka

    a ja ukończyłam socjologię o specjalności resocjalizacja i do dzisiaj nie jestem pewna jakie mam uprawnienia i kim jestem. Może pomożesz mi? Proszę o odpowiedź na adres ivanka@vp.pl
    Dodam że mój drugi zawód to pielęgniarka, pracuję w domu pomocy społecznej. Moje kierownictwo nie uznaje moich kwalifikacji związanych z ukończonymi studiami. Serdecznie pozdrawiam Iwona

  • Pingback: See Bloggers, nowa strona i akcja o niepłodności – czyli podsumowanie miesiąca LIPIEC - SOCJOPATKA.PL()

  • Świetny tekst! Myślę, że wiele stereotypów o socjologii i studiach humanistyczych wynikają z faktu, że idą na nie, bardzo często, osoby które kompletnie nie mają na siebie pomysłu. Studia nie są ich pasją i po skończeniu ich robią coś zupełnie innego. Do zawodów, które można wykonywać po socjologii dodałabym jeszcze różnego typu speców od komunikacji w firmach – PRowcy na przykład 😉

  • Co po socjologii

    Skończyłam socjologię, znalazłam pracę związaną z analizą danych statystycznych. Opis tego co dokładnie robię znajdziesz tu: https://coposocjologii.wordpress.com/2016/12/17/praca-na-stanowisku-konsultanta-ds-analizy-danych/
    Założyłam bloga, który w całości jest poświęcony temu, co można robić po socjologii. Zapraszam!

  • Na studiach polonistycznych miałam zajęcia dotyczące szeroko pojętej kultury. Wykładowca był znakomity – do dziś pamiętam kilka godzin spędzonych na analizie zachowań i działań w instytucji… małżeństwa. Myślę, że odpowiedziami na pytania: czym tak naprawdę jest małżeństwo , dlaczego tak wiele związków się rozpada, jak zbadać relacje, jakie metody zastosować i w jaki sposób zadziałać, by wyciągnąć odpowiednie wnioski, mógły się zająć socjolog…
    Myślę, że tacy ludzie jak Ty są bardzo potrzebni. Ja na pewno chętnie skorzystałabym z indywidualnego doradztwa, by w końcu zdecydować co tak naprawdę chcę zrobić ze swoim życiem.

  • piszeczytamgotuje.blogspot.com

    Uwielbiam Gosię socjolożkę 😀 Jej teksty tak trafnie wpasowują się w to, co robi, albo o czym myśli socjolog 🙂 Moje studia socjologiczne nie były w pełni przemyślane. Chciałam zajmować się czymś społecznym: pomagać innym, być zaangażowaną w różne akcje społeczne itp. Dlatego padło na socjologię i cieszę się, ze tak się stało 😉 Piąty rok studiów o tym świadczy, chociaż oceny niekoniecznie 😛
    Ja po socjologii chciałabym pracować w miejscach związanych z mediami, albo kulturą 🙂
    Zapraszam do siebie!

    • Jest! Czyli dużo nas łączy. 🙂 Super!

  • Pingback: Pytania, które zadaje socjolog - SOCJOPATKA.PL()

  • Wspaniały tekst 🙂 Sama jestem socjologiem i czuję to wszystko, o czym napisałaś 🙂 Ja wiedziałam, że socjologia jest dla mnie już w gimnazjum chociaż wszyscy mi odradzali. Ile ja się nasłuchałam, ale zrobiłam to co podpowiadała mi intuicja. Nie żałuję. Socjologia dała mi zupełnie inne spojrzenie na rzeczywistość, może i pozbawione złudzeń, ale głębsze i szersze. W sumie to nawet bardzo szerokie. Przykro mi tylko, że wśród sporej części znajomych uchodzę za osobę, która nie jest specjalistą w żadnej dziedzinie. To przykre, ale w sumie już przestałam się tym przejmować 🙂 Robię swoje i dobrze mi z tym 😉 Obecnie głównym problemem dla mnie jest to, że wszystko analizuję i jestem obiektywna. Mało kto rozumie ten obiektywizm i odbiera jako ignorancję. Nie wiem czy spotykasz się z tym na co dzień, być może w dużym mieście tego się nie odczuwa.

    • Taki urok niestety studiów humanistycznych. Z psychologiem jest łatwiej, bo może otworzyć poradnię psychologiczną, których pełno, a socjolog co? Ludzie nie wiedzą, nie mają pojęcia o co chodzi w tym zawodzie.

      Szczerze nie odczuwam tego, może faktycznie to kwestia miasta.

      Ale bardzo cieszę się, że dzięki blogowi poznaję kolejnego socjologa! To jest takie piękne! <3

  • Na studiach miałem przez rok przedmiot socjologia, który kończył się egzaminem. I ten egzamin pamiętam doskonale – 98% osób nie zdało. Profesorka zapewniła sobie pomoc naukową w postaci bezstronnych obserwatorów 🙂 Potem odpuścili krążenie po sali, wiedzieli, że test który przygotowali był więcej niż trudny. Na poprawkach było już lepiej.
    Bardzo miło wspominam ćwiczenia z socjologi – non stop dyskusja 🙂

  • Ja Cię rozumiem w 100%. Też skończyłam socjologię i jestem z tego dumna 🙂 Większość ludzi nie rozumie co to jest socjologia, bo są po prostu ignorantami. Nie chcą tego zrozumieć. Mi to wisi, bo ja to lubię 🙂

    • o! Ale super! Nie wiedziałam, że jesteś socjologiem. 🙂 I to w dodatku spełnionym – piąteczka zatem! 😉

  • Mi niestety socjologia kojarzy się z taką zapchajdziurą, na którą idą ci, którzy nie dostali się na psychologię. Podobnie jak europeistyka, niestety. Zapewne są ludzie, którzy idą na te studia żeby po prostu iść, ale są i tacy, jak Ty, którzy odnajdują w tym pasję i wiele z tego wynoszą. Ja również nie do końca wiedziałam czym zajmuje się socjolog, dzięki Tobie trochę poszerzyłam tę wiedzę i nawet się z tego cieszę… jestem ciekawa, czy rzeczywiście w szpitalach jest miejsce dla socjologów, chociaż szczerze mówiąc, pierwszy raz o tym słyszę 🙂

    • W kilku placówkach medycznych i szpitalach znajdziesz socjologa (przynajmniej jednego) – wiem, bo mam znajomych, którzy pracuję w szpitalach. Jednak chyba nie wszędzie tak jest. 🙂

  • Ana

    Mam wrażenie, że z socjologią jest jak z politologią – najwięcej daje samemu absolwentowi w kontekście jego spojrzenia na świat, na konkretny jego wycinek.
    PS: A nazwisko dr. Tomaszewskiej-Hołub coś mi mówi, choć zajęć z nią (chyba) nie miałam… pewnie gdzieś się mijałam na korytarzu albo inne grupy miały z nią ćwiczenia 🙂

  • A kiedyś chcialam isc na socjologie!! Ale… zmienili wymagania na studia i nie poszłam. A szkoda.

  • Już pisałam ostatnio u Ciebie na FB, że niedawno skończyłam socjologię i koleżanki z pracy mianowały mnie socjopatką 😉 W moim przypadku były to studia magisterskie uzupełniające, ale również cenię sobie to doświadczenie. Mnie najbardziej interesuje animacja kultury, to był jeden z wybranych przeze mnie modułów, gdyż wpisuje się to i w moją pracę zawodową, i hobby. Najbardziej wartościowe było dla mnie pisanie pracy magisterskiej z tematu, który jest w ścisłym kręgu moich zainteresowań.

    Ale nawiązując do pytań i dystansu z nowego fachu, często żartuję, że teraz po zdobyciu tytułu socjologa będę mogła przychodzić do telewizji, żeby mówić to, co myślę i jeszcze będą mnie przedstawiać jako eksperta 😉
    /Pozdrawiam,
    Szufladopółka

    • Haha o tym nie pomyślałam – ale faktycznie podoba mi się ta teoria z telewizją. 😀

  • Powiem szczerze, że nie miałam pojęcia, że socjologia zahacza o tak szeroką tematykę, faktycznie sporo można robić po tym kierunku – tak coś podejrzewałam, ale jakoś się nigdy nie zainteresowałam 😀 A dobrze jest jednak wiedzieć, jakie kierunki dają nam najszersze pole manewru jeśli chodzi o późniejszą karierę zawodową. Good job! Dobry tekst :))

    • Dzięki kochana, tym bardziej cieszę się, że mogłaś dzięki mnie czegoś się dowiedzieć o tym kierunku. :))

  • Bardzo fajny tekst. Przyznaję, że dotychczas nie miałam pojęcia co to jest socjologia i czym zajmują się socjolodzy(ale i tak nie zadawałam nikomu głupich pytań – co to itd. ;)). Myślę, że ciekawy zawód sobie wybrałaś, o wiele lepszy niż psychologia(nie umniejszając psychologom) 🙂

    • W takim razie bardzo cieszę się, że mogłam rozwiać wątpliwości. 🙂

  • Socjologia jest fajna 🙂 ale ale, chyba nie dla mnie. 🙂 To ja wole to pielęgniarstwo chyba. 😉

    • i to jest piękne…że ludzie są różni. 🙂

  • Pingback: Przegląd tygodnia #14 - Rabarbarowo()

  • Świetny tekst. Apropo socjopatka – myślałam ze masz na imię Patrycja i stad ta nazwa bloga ☺

    • hehe to już w ogóle byłby wypas. 😀

  • Bardzo podobnie wygląda to u mnie, też klasa biol-chem, ale z ukier. medycznym, biologia na maturze, a potem…dylemat, bo jednak samo upodobanie do biologii to za mało, a medycyna po przyjrzeniu się bliżej to jednak nie to. U mnie nie padło na psychologię, ani socjologię…;) ale na polonistykę, z jej plusami i minusami, jak to w życiu 🙂 I też zaśmiewam się na te wszystkie memy z polonistami w roli głównej 🙂

    • hihi, a ja nie kojarzę żadnych memów z polonistami… 🙂

  • Kurde, napisałam taki długi komentarz i mi się skasował :/ Ehhh… W każdym razie. Nie wiedziałam, z czym wiąże się studiowanie socjologii i pewnie też byłabym jedną z tych osób, która zapytałaby, z czym to się je 😀 Wygląda to naprawdę interesująco i zapewne pomaga Ci w prowadzeniu bloga. Fajnie, że tyle możesz robić po tym kierunku. Nie żałuj przypadkiem, że nie poszłaś na psychologię czy filologię polską 😀 Ja poszłam na polonistykę, bo myślałam, że jak poznam dobrze literaturę to napiszę świetną książkę. Nic z tego nie wyszło, to było głupie myślenie. Czasem wydaje się, że dokonaliśmy „dziwnego” wyboru, ale potem wychodzi nam na dobre, tak jak Tobie. Sporo się o Tobie dowiedziałam przy okazji tego wpisu i nie szkodzi, że był długi. Lubię takie posty od serca 🙂 A komiks mnie rozwalił 😀

    • Cieszę się, że mogłaś poznać mnie lepiej. Wiesz już więcej o osobie, z którą będziesz spać pod jednych dachem… 😀

  • Podaj mi konkretny fach jaki masz w ręku !!!! – padłem i nie mogę się podnieść. Dowody ! hahaha ha ;D uwielbiam takich ludzi.. 😉

    • Cześć! Dawno Cię tu nie widziałam. 🙂

      • Ano widzisz. Przeprowadzka czasami bywa ciężka, o ile w moim przypadku wszystko na plus, o tyle nauczyłem się, że podpinanie normalnego internetu może zająć komuś 6 miesięcy. Poszukiwanie normalnego miejsca do mieszkania kolejne 6 miesięcy. Ale już jestem i teraz się będę i pojawiał i nawet wrzucał materiały u siebie. Także nie przejmuj się – nie tylko Twojego bloga zaniedbałem – u mnie też tragedia.

        Ale jak to mówią – czasami przerwy są w życiu potrzebne, coby stanąć z boku, spojrzeć z dystansu i zobaczyć to czego w biegu nie widać.

  • Dla mnie socjologia jest bardzo interesującą dziedziną. Myślę, że takie studia dają szeroką wiedzę na temat człowieka i jest to wiedza niezwykle przydatna w obecnych czasach. Też skończyłam studia humanistyczne i nie żałuję tego wyboru 🙂

  • Bardzo wyczerpująco przedstawiony temat. Socjologia jest bliska również mnie, ponieważ studiowałam ją przez trzy lata jako drugi kierunek i rzeczywiście jest to dziedzina wiedzy, która pomaga zrozumieć wiele elementów życia społecznego. Nawet jeśli nie pracujemy w zawodzie i nie posługujemy się zdobytą wiedzą na co dzień, socjologia w pewnym, bardziej ogólnym wymiarze, jest przydatna również w życiu pozazawodowym.

    • W takim razie bardzo mi miło poznać kolejnego socjologa. 🙂

  • Super! Bardzo fajnie, że napisałaś taki post, który wielu osobom otworzy oczy na ten zawód. Może dzięki niemu ktoś właśnie zadecyduje o swojej przyszłej karierze zawodowej 😉

  • Ja też przez jakiś czas myślałam o socjologii jako o drugim kierunku. Szczególnie o specjalizacji związanej z HRem. stwierdziłam jednak, że chce skupić się na pedagogice bo jest to moja pasja. Myślę,jednak że jest to kierunek warty uwagi. Niestety humanistyczne kierunki często traktowane są po macoszemu. Najważniejsze żeby studiować to co się czuję, a nie to co dobrze brzmi. Cieszę się, że poruszasz taki temat. Trzeba uświadamiać społeczeństwo jak szerokimi i holistycznymi dziedzinami są np. pedagogika czy socjologia.

  • Myślałam swego czasu o socjologii, ale bardzo krótko. Cieszę się, że na nią nie poszłam ale nie dlatego, że to zły kierunek, tylko dlatego, że moim żywiołem okazała się polonistyka. Tak czy siak moim zdaniem to fajny kierunek. A z pracą różnie bywa. Jak się jest zaradnym, to po wszystkim coś się znajdzie. Nawet po socjologii i polonistyce! 😀
    Ogólnie bardzo dobrze, że napisałaś taki tekst. Myślę, że dobrze jest pisać o tym, co się studiowało, bo takie teksty są bardziej wiarygodne dla potencjalnych przyszłych studentów. :>

  • Z przyjemnością czytałam 🙂

  • Agnieszka Dudek

    A w ogóle to fajne zdjęcie:D Jak zawsze:D

  • Agnieszka Dudek

    Ciekawy jest ten tekst, chociaż ja już nie pamiętam czym zajmuje się socjolog. Wiesz, ta dziedzina życia bywa chyba dla ludzi stresująca. Przeczytałam w cytacie słów Bergera pytania, które zadaje socjolog i się przeraziłam, bo to są chyba pytania dotyczące pracy w firmie, co mnie zawsze stresowało. Ludzie często boją się tego, co mogą usłyszeć od innych na swój temat, boją się, że oni mogą ich skrytykować lub wyśmiać, że dowiedzą się, że inni ich nie lubią, że im się źle z nim/nią pracuje i może dlatego od wiedzy socjologów trzymają się z daleka. Ludzie nie chcą wiedzieć tego czego się boją, więc nie wiedzą czym zajmuje się socjolog i gdzie pracuje, bo wtedy jeszcze by na niego trafili i usłyszeli prawdę.
    Może postrzegamy socjologię przez stereotypy? Socjologia jako nauka jest najwyraźniej za mało promowana.
    Mogłabyś podać więcej pytań zadawanych przez socjologów i do tego przykładowe (najczęściej spotykane) odpowiedzi? Byłoby fajnie.

  • Ja też popełniłam błąd w liceum – poszłam do klasy prawniczej, a wylądowałam na grafice. Jak ludzie z mojego otoczenia dowiedzieli się, że studiuje kierunek artystyczny zaraz zaczęły się komentarze „a co będziesz robiła po uczelni artystycznej, przecież artyści nie mają pracy”, „na artystyczne kierunki idzie się wtedy, kiedy człowiek nie wie co ma robić” itd. Tak naprawdę można po grafice dużo różnych rzeczy robić tak jak po socjologi 🙂

  • Do socjologii daleko mi jak stąd na Alaskę, ale dobrze wiedzieć to i owo. Zwłaszcza, że miałam podobne wątpliwości jak osoby, o których piszesz na początku. A sama jestem chyba humanistką.

    Najbardziej podoba mi się tych aspekt pracy w mediach lub jako doradca zawodowy – i cieszę się, że będziesz szła w tę stronę! Trzymam kciuki 🙂

  • Świetny tekst! Socjologia swego czasu była w kręgu moich zainteresowań jeśli chodzi o studia, ale tak się to dziwnie potoczyło, że ostatecznie trafiłem na pedagogikę resocjalizacyjną. Z tym kierunkiem jest podobnie jak z socjologią, bo znajdą się tacy że tak naprawdę nic nie można po resocjalizacji robić, a ja jestem innego zdania. Myślę że oba te kierunki dają solidne podwaliny do dalszego rozwoju i pracy z ludźmi. Badanie zjawisk społecznych, miejsca człowieka w społeczeństwie, a w przypadku resocjalizacji często pomoc nad przywróceniem go społeczeństwu to szeroki temat, ale ja tak mam i kiedy sobie czytam Twój tekst to myślę, że i Ty też – że nie lubię myśleć standardowo i zamykać się w jakiejś jednej specjalizacji, czy działce. Poza tym podoba mi się ten cytat Baumana, który umieściłas w tekście. On trafia w punkt. A że specjalizacji dla socjologa to szczególnie kręci mnie HR – bardzo ciekawa sprawa, zwłaszcza że mnie z kolei interesuje od jakiegoś czasu temat coachingu, a to się trochę wiąże że sobą. To tyle refleksji tak na gorąco. Pozdrawiam 🙂

    • Dobrze myślisz, bardzo nie lubię jak ktoś zamyka socjologię w jednej dziedzinie, bo po prostu więcej ich nie zna. Myślę, że z większością kierunków humanistycznych może być ten sam problem. 🙂
      Jeżeli chodzi o pedagogikę resocjalizacyjną, ja akurat przez całe gimnazjum marzyłam o tym, aby pracować w Monarze, więc też jest mi w jakiś sposób bliska. 🙂