czytaj z nami

Czytaj z nami – książka, która zmieniła moje życie

Dzisiaj miejsce na blogu zwalniam 3 fantastycznym blogerkom. 🙂


„CZYTAJ Z NAMI” to kampania blogerek tworzących Klub Książki „PRZECZYTAJ i PODAJ DALEJ”, stworzony przez niezrównaną Madzię z bloga Save the magic moments.

Zależy nam, aby rozpromować czytelnictwo, zachęcić do mówienia o książkach i do zastanawiania się na nimi.

Co tydzień w sobotę, na różnych blogach, pojawiać się będą wpisy gościnne 3 blogerek. Co tydzień temat będzie inny, inne będą blogerki, ale cel ten sam.

Tydzień temu to ja miałam przyjemność, wraz z dwiema innymi dziewczynami, opowiedzieć o książce idealnej na lato – na blogu Madzi. Dziś za to mam zaszczyt gościć u siebie 3 blogerki, które opowiedzą o książkach, które wpłynęły w jakiś sposób na ich życie.

Jeżeli chcecie być na bieżąco: kto, u kogo, z kim i na jaki temat, a może sami macie ochotę dołączyć do kampanii odwiedźcie Klub Książki. 

Książka, która zmieniła moje życie

ksiazka ktora zmienila moje zycie

 

Ania z bloga annatabak.pl

„Mały Książę” Antoine’a de Saint-Exupéry’ego

Powiem szczerze, że bardzo trudno było mi odpowiedzieć na pytanie Dagmary i wybrać tą jedną, jedyną. Jestem bowiem zdania, że dosłownie każda przeczytana książka zostawia w nas jakiś ślad. Długo się wahałam, w końcu wybór padł na taką niepozorną, cienką książeczkę z pięknymi ilustracjami: „Mały Książę” –  Antoine de Saint-Exupery.

Myślę, że jest na tyle znana, że nie muszę dokładnie przybliżać jej fabuły. Chyba wystarczy, jak napiszę, że to ponadczasowa, wzruszająca, mądra historia o poszukiwaniu przyjaźni przez małego chłopca. Chłopiec uczy się i dojrzewa podczas swojej podróży pomiędzy planetami, odkrywa złożoność ludzkiej natury na podstawie rozmów ze spotkanymi osobami. Po raz pierwszy przeczytałam ją, gdy miałam około 10 lat i od razu chwyciła mnie za serce. Wracałam do niej później wiele razy i mimo upływu czasu, nie przestawała mnie zachwycać. Dodam, że za każdym razem odbierałam ją nieco inaczej, rozumiałam więcej. To książka z gatunku tych, które niby można przeczytać w każdym wieku, niby jest szkolną lekturą, ale jednak trzeba do niej dorosnąć. Do dziś posiadam mały zielony notes, w którym dawno temu zapisałam kilka moich ulubionych cytatów z „Małego Księcia” – wciąż są dla mnie inspiracją, wciąż przypominają o tym, co ważne. Ta książka miała ogromny wpływ na to, jaką osobą jestem teraz i jak patrzę na świat (czyt. z dużą dozą wrażliwości :)). Pewnego dnia podaruję ją mojemu Synkowi i gorąco liczę, że i dla niego stanie się takim cennym skarbem. Że razem z Małym Księciem odbędzie tą najważniejszą podróż, podróż przez życie.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego akurat ta książka jest tak dla mnie ważna – do tej pory pamiętam, co pomyślałam sobie jako 10-latka po skończonej lekturze: „Obym zawsze, do końca życia widziała węża boa trawiącego słonia. Jeśli nadejdzie kiedyś taki dzień, że zobaczę po prostu zwykły kapelusz… to znaczy, że jest ze mną coś bardzo mocno nie tak”. I tego też Wam życzę, żeby dziecięca wyobraźnia i wrażliwość pozostały w Was na zawsze!

logo AnnaatHeart


Czarne skrzydła Sue Monk Kidd 3

Ola z bloga www.do-utratytchu.blogspot.com

„Czarne skrzydła” Sue Monk Kidd

Są osoby, miejsca, chwile, które zostają w nas na zawsze. Wkraczają nieproszone, rozpychając się w oswojonej przestrzeni, zaprzyjaźniają z bezpiecznym światem i trwają. Podobnie jest z książkami. Raz ożywione szeptem czytanych słów, szelestem kart, wciskają się w zakamarki naszej pamięci.

Są książki, które wprowadzają mnie w stan całkowitego odprężenia. Czytając przepadam, pochłonięta ich światem.  To właśnie takie lektury określają moją rzeczywistość, to one wypełniają moje myśli i skłaniają, że pochylam się nad czymś, co umyka mi w codzienności. Nie jestem w stanie wskazać jednej książki, która zmieniła moje życie, ale z pewnością mogę opowiedzieć Wam o takiej, która niezwykle mnie poruszyła i zawstydziła, ukazała moją zuchwałość. Książkę, która przypomniała mi, że każdy dzień jest darem. Opowiem Wam o Czarnych skrzydłach Sue Monk Kidd.

To piękna, momentami przerażająca, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opowieść o sile przyjaźni, potrzebie miłości i tęsknocie za wolnością. Autorka zabiera nas na południe Stanów Zjednoczonych XIX wieku, ukazując czarno-biały świat, pełen niesprawiedliwości, nietolerancji i cierpienia. Świat, w którym musiało przelać się wiele krwi, zanim dostrzeżono odcień szarości.

Powieść obejmuje trzydzieści pięć lat życia Sarah Grimké – córki sędziego w Karolinie Północnej, należącego do elity plantatorów w Charlestone, oraz Hetty, zwanej Szelmą – czarnoskórej niewolnicy. Losy dwóch bohaterek splatają się w dniu jedenastych urodzin Sarah, która otrzymuje dość niecodzienny prezent – Szelmę, przewiązaną lawendowymi wstążkami. To właśnie wtedy budzi się bunt, który łączy dziewczynki. Żadna z nich nie godzi się na prawa rządzące otaczającej ich rzeczywistości. Sarah nie chce zniewalać, zaś Szelma nie pozwoli się zniewolić. Każda z nich wyrusza na własną wojnę z niegodziwością i okrucieństwem niewolnictwa.

Sue Monk Kidd postarała się, aby nie była to ckliwa powieść o przyjaźni, która wszystko przetrwa. Wręcz przeciwnie, stworzyła dwie zupełnie inne postaci, które żyją w głębokim poczuciu dzielących ich różnic. To historia silnej więzi przekonań o potrzebie równości, bezwzględnej wolności i miłości ponad podziałami.

Po lekturze Czarnych skrzydeł S.M. Kidd czułam się onieśmielona, trochę zawstydzona. A przecież nie powinnam. Każdego dnia żyłam z pełnym przekonaniem o jej istnieniu, jednak świadomość ta nie wystarczyła, abym ją widziała. Żyłam w zawieszeniu, obojętna, roszczeniowo przyjmując to, co mi dane. Czasami lepiej się zatrzymać, rozejrzeć, odrzucić butną naturę i docenić – docenić wolność. I trochę mi wstyd – wstyd za to, że wstydzę się być wdzięczna za wolność.

do utraty tchu - nagłówek


harry-potter-blog

 Agnieszka z bloga www.alicjamakota.pl

„Harry Potter i Kamień Filozoficzny” J.K. Rowling

Niektórzy bagatelizują literaturę dziecięcą. Ponoć czytanie takich książek jest objawem infantylizmu, a nawet „nie liczy się” w ogóle jako czytanie książek!

Ja tak wcale nie uważam. Nadal czytuję literaturę dziecięcą. Uważam natomiast, że żadna książka nie jest w stanie wpłynąć na nas tak bardzo, jak te, które przeczytaliśmy w dzieciństwie.

Książka, która najbardziej wpłynęła na mnie to Harry Potter i Kamień Filozoficzny. Moja pierwsza i największa miłość czytelnicza. Powieść, która sprawiła, że sięgnęłam po ponad trzystustronicowego kolosa (ach, te czasy, kiedy lektury szkolne miały po 50 stron), skończyłam go i poczułam, że muszę koniecznie, KONIECZNIE, przeczytać następną część. Przeczytałam. A potem czytałam już bez przerwy.

Samej książki nie trzeba nikomu przedstawiać. Bardzo szybko słowa McGonagall z pierwszego rozdziału powieści okazały się prorocze: „…każde dziecko będzie znało jego imię!”.

Co przyczyniło się do owej popularności? Niezwykle rozbudowany, magiczny świat oraz świetna i dopracowana fabuła. Humor. Styl, dzięki któremu po dwóch zdaniach zapominasz, że siedzisz w fotelu, czytając książkę. I żywe postacie, o których ciężko uwierzyć, że są fikcyjne.

Jeżeli znacie kogoś, kto w ogóle nie czyta, a chcecie go do tego zachęcić – nie ma lepszego wyboru niż Harry Potter.

A może ta książka zmieni również i jego życie, otwierając przed nim wspaniały świat literatury, który do tej pory omijał z niechęcią?

alicja-ma-kota


Znacie którąś z tych pozycji? Jakie książki na was wpłynęły i dlaczego?

Jeżeli macie ochotę poznać moje typy zapraszam na mój kanał, gdzie możecie o tych posłuchać.

Podobne posty, które pojawiły się na blogu:

Przeczytaj & Podaj dalej

Światowy Dzień Książki

Dobre wieści – recenzja

Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Uwielbiam planować, organizować i robić zdjęcia!
Moją pasją są podróże i zwierzęta! Mieszkam w Łodzi i kocham to miasto. :)

  • Pięknem Oczarowana

    Do Małego Księcia wracam i na pewno pozostaje on w pamięci. „Czarne skrzydła” lądują do przeczytania, a do Harrego jakoś na razie nie umiem się przełamać 🙂

  • Pingback: CO NA BLOGACH? #5 - Anna at Heart Blog osobisty()

  • Aga Antosiewicz

    Fanastyczna akcja!

  • Pingback: Uśmiech, proszę! - lipcowe podsumowanie - Alicja ma kota()

  • Bardzo fajna akcja, a Mały Książe chyba odmienił życie ludzkości 😉

  • Książki o Harrym Potterze uwielbiam. Każdą czytałam z zapartym tchem i potrafiłam siedzieć godzinami, aż skończę. Czytałam je wiele razy. Niektóre części nawet po 5 czy 6 razy. Może to się okazać dziwne, ale uwielbiam ten świat magii. Owszem te książki zmieniły moje życie w jakiś sposób. Świetna akcja, czekam na więcej 🙂

    • Twój komentarz aż zachęcił mnie do przeczytania. Ja niestety z Harrym Potterem na bakier. 🙁

      • Wszystkie te książki są napisane łatwym i przyjemnym językiem, więc fajnie się czyta. Spróbuj, a może Ciebie też wciągnie 🙂

  • Super akcja 🙂 Moja książka to „Hobbit” J.R.R. Tolkiena <3

  • Ta akcja jest niesamowita! Bardzo, bardzo mi się podoba. <3 Czegoś takiego mi brakowało. Co do książki, która zmieniła moje życie, to chyba jeszcze takiej nie ma… Książki są magiczne, kształtowały mnie, ale jeszcze chyba żadna nie sprawiła, że dokonała się we mnie jakaś ogromna zmiana. 🙂

    • To dołączaj do naszej grupy na fb! Sama możesz stworzyć taki wpis i wziąć zarazem udział w gościnnym u kogoś innego. :))

  • Agnieszka Dudek

    Bardzo fajne recenzje, przyjemnie mi się je czytało:D

  • Mały Książę – uwielbiam. Jest to jedna z tych książek, które dorastają wraz z nami. Dla duuużo młodszej mniej pewnie była to tylko bajka o wspaniałych przygodach Małego Księcia i napotykanych przez niego zwierzętach. A teraz? Teraz to taki dekalog przyjaźni i dziecięcej uważności, której nie chcę w sobie zatracić :).

  • Ekstra akcja:) Super, że się o niej dowiedziałam:) ,,Małego księcia” czytałam, a nawet oglądałam ostatnio bajkę na jej podstawie, przepiękna i wzruszająca. ,,Harry Potter” też kojarzy mi się z dzieciństwem, bardzo miło wspominam wszystkie tomy serii, czarodziejski świat był fantastyczny. O ,,Czarnych skrzydłach” już gdzieś słyszałam i chyba czas nadrobić tę lekturę:)

  • Pingback: See Bloggers, nowa strona i akcja o niepłodności – czyli podsumowanie miesiąca LIPIEC - SOCJOPATKA.PL()

  • Patrz, akurat dostalam w tym roku na urodziny kolejny egzemplarz „Małego Księcia” i zaczęłam odświeżać..a Harry to klasyk, bardzo znacząca pozycja także dla mnie, tyle lat razem…“After all this time?” “Always,” said Snape.”

  • Fajny pomysł na akcję. Z wymienionych dzisiaj książek niestety dwóch pozycji nie lubię, a trzeciej nie znam. Mały Książę to książka, którą chyba najgorzej wspominam ze wszystkich szkolnych lektur(no może na równi z Małgosia kontra Małgosia), a z Harrym Potterem zrobiłam błąd, bo najpierw oglądnęłam film zamiast przeczytać powieść. Film mi do gustu nie przypadł i potem książkę już mi się źle czytało.
    Zaciekawiła mnie za to trzecia wymieniona książka – Czarne skrzydła. Zapowiada się bardzo interesująco.

    • Z Harrym Potterem mam bardzo podobnie do Ciebie. Podobała mi się ekranizacja tylko 1 części, reszta jakoś mnie nie kręci, a książek nie czytałam. 😉

  • Świetna akcja! <3 Oczywiście z tych pozycji znam Małego Księcia, bo chyba nie sposób go nie znać 😀 Za to bardzo intryguje mnie pozycja druga i muszę koniecznie lepiej się z nią zaprzyjaźnić. 😉 Podziwiam Cię, że tak często bierzesz udział w takich akcjach ja chyba nie umiem takich wyszukiwać 😀 A no i dziękuję za nowe miejsca w blogosferze do poznania! 😉

    • Nic straconego. Dołącz do naszej grupy na FB (link w tekście) i weź udział w tej akcji! 😉
      A tak w ogóle, to te akcje jakimś cudem znajdują mnie. 🙂

  • Mały Książę to już klasyka gatunku. Też to dla mnie ważna lektura. Najważniejsze jednak to Sto lat samotności i Rok 1984.

    • Dzięki za te tytuły, nie znam, ale zaraz obczaję.

  • Katarzyna Wojtyńska-Stahl

    Mały Książę 🙂

  • ciekawy dobór książek 🙂 wybór padł na książki, których ciężko zapomnieć i do których wraca się wielokrotnie 🙂
    cudowna akcja 🙂

  • Dzięki Harremu Potterowi w ogóle polubiłam czytanie, ta książka jest dla mnie bardzo ważna 🙂

  • Och, klasyka! 💜 i świetna akcja, oby więcej takich, sama z chęcią bym się załapała 😉

    • no to wskakuj do naszej grupy książkowej na FB! 😉

  • Wspaniała akcja 🙂 Wpisuję „Czarne skrzydła” na listę – wcześniej ta książka gdzieś mi mignęła, ale teraz już wiem, że muszę ją przeczytać 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Dwie pierwsze czytałam, a trzecią oczywiście kojarzę – choć to trochę nie moje klimaty 🙂 Rady Małego Księcia jak dla mnie mają charakter niezwykle ponadczasowy i uniwersalny – i wiele z nich przydaje się również w trakcie mojej przygody z macierzyństwem (jak np. „stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś”) 🙂 Szkoda jedynie, że jako mama Bąbla mam już tak niewiele wolnego czasu, żeby czytać… 😉

  • Dagmaro, jeszcze raz serdecznie dziękuję za zaproszenie i możliwość opowiedzenia o jednej z moich ulubionych książek. 🙂
    „Mały Książę” to książka, do której warto wracać, aby za każdym razem odkryć ją na nowo. Natomiast „Harry Potter” – hmmm, trochę mi wstyd, ale jeszcze nie czytałam, ale zakochałam się w tej serii dzięki ekranizacji. Dlaczego więc nie sięgnęłam po powieść? Postanowiłam, że przeczytam ją z córką i razem odkryjemy ten magiczny świat. 🙂
    Ponadto chciałabym wyrazić mój zachwyt nad tą akcją. Jestem nią oczarowana! Dlatego kłaniam się nisko Madzi, która zapoczątkowała ją i umożliwiła nam poszerzyć swoje literackie i blogerskie horyzonty. 🙂

  • Czytałyśmy pozycję pierwszą i ostatnią i o ile ,,Mały Książę” podoba nam się od lat, to Harry’ego Pottera przeczytałyśmy dopiero wtedy, gdy premierę miało wydanie ilustrowane. Jakoś przekonałyśmy się do tej historii i możliwe, że skusimy się na kolejne wydania.

  • Dziewczyny świetny wpis i świetne książki. Mały książę absolutnie jest w pamięci i sercu każdego z Nas – kształtuje te wrażliwsze dusze. Harry Potter poruszył miliony ludzi na świecie – przypomniał jak ważne jest czytanie, jak piękny i głęboki może być świat wyobraźni i jak dzieci mają wpływ na dorosłych. Sue Monk Kido jeszcze nie czytałam, ale po tak wzruszającym i głębokim opisie Oli absolutnie chcę ją mieć 🙂
    Brawo!

  • Świetna akcja 🙂 dwa w jednym bo można poszerzyć swoje horyzonty jesli chodzi o książki , a z drugiej strony poznać świetne blogi. Ja ostatnio czytam głównie kryminały wiec szukam inspiracji na inne wartościowe pozycje. Małego księcia czytałam bardzo dawno temu i dzieki temu wpisowi poczułam że bardzo bym chciała przeczytać raz jeszcze z perspektywy osoby dorosłej. Dziękuję wam za tą akcje bo jest świetna !

    • Ja niedawno czytałam znów „Małego Księcia” i faktycznie lata mijają, ale książka dalej jest fantastyczna. 🙂

  • Nie mam książki, która zmieniła moje życia. Zmieniła, mocne słowa, nawet nie wpłynęła za bardzo. Chyba że mowa o książkach związanych np. z marketingiem.

  • Nagminnie czytam Małego Księcia i HP (wszystkie części). Mały Książę niewątpliwie uczy pokory, a Harry Potter pokazuje, że w przyjaźń jednak jest potrzebna, bo trzeba mieć w życiu jakieś wsparcie w kimś, aby wszystko się udało 😉

  • Dzień dobry w sobotnie przedpołudnie 🙂
    Po 1. Świetna akcja, ale to już wiemy!
    Po 2. Super blogerki, które poznajemy 😉
    Po 3.
    „Mały Książę” – dla mnie to pewnego rodzaju zbiór zasad i wskazówek, którymi należy kierować się w życiu, by być szczęśliwym. Rady na teraźniejszość i przyszłość, metafory do zrozumienia. Sentecje, przesłania aktualne i uniwersalne w każdym czasie. Zgadzam się z Anią, że to książka do której dorastamy… całe życie 🙂

    „Harry Potter” – magia, przygoda i przyjaźń 🙂 Podobnie jak Agnieszka przeczytałam wszystkie części i byłam dokładnie tak samo zauroczona – walką dobra ze złem, budowaniem napięcia, pomysłowością i czerpaniem ze źródeł mitologii. Książki o Czarodzieju czekają teraz na moje dzieci. Mam nadzieję, że i one odnajdą w nich to, co i ja.

    „Czarne Skrzydła” – wpisane na listę książek do przeczytania 🙂 Dziś mogę jedynie napisać, że to recenzja, która najbardziej mnie urzekła. Napisana świetnym językiem, mocno wciągająca i budząca zainteresowanie. Ola, dzięki Tobie, na pewno sięgnę po tę pozycję. Mimo, że już od dawna nic nie jest dla mnie jedynie czarno – białe, myślę że „Skrzydła” zrobią wrażenie i zatrzymam się przy nich na dłużej.

    Dagmara! Dziękuję za ten świetny temat – czasem nie zdajemy sobie sprawy jaki ogromny wpływ ma na nas literatura.
    Pozdrawiam gorąco Ciebie i Dziewczyny 🙂

    • Dziękuję bardzo!

      Na moją listę książek do przeczytania, również po recenzji Oli, trafiła książka „Czarne Skrzydła”. 🙂

  • Świetna akcja! 🙂

  • Krzyknij, gdy będą opisywane pozycje biznesowe :>

    • Widzisz, jak to jest, że żadna pozycja biznesowa nie zmieniła czyjegoś życia. Chyba, że Ty masz taką książkę do polecenia? 🙂

      • Każdy jest tak inny, że nie mam odwagi sugerować komuś książki mówiąc, że zmieni jego życie :>

        • Bardziej chodziło mi o książkę biznesową, która odcisnęła swoje piętno na Tobie.

    • Krystyna Polek

      może nie do końca biznesowa ale poradnik w stylu „WYwieranie wpływu na ludzi” Cialdiniego ma duży wpływ na nasze życie więc też czekam na takie pozycje 🙂