Czy w Polsce jest miejsce dla mniejszości narodowych?

Temat mniejszości narodowych w Polsce to odkąd pamiętam jeden z bardziej kontrowersyjnych tematów w naszym kraju.

Mało kto z nas publicznie przyzna się, że jest rasistą, a mimo tego większa część z nas cierpi na ksenofobię, czyli lęk bądź niechęć przed innością, obcymi.


W marcu rozpoczęła się kampania społeczna #PolskaRoznorodna, zainicjowana przed Fundację Chai, która od lat działa w obszarze edukacji społecznej, przede wszystkim na rzecz porozumienia pomiędzy Polakami a Żydami.

Celem kampanii jest budowanie płaszczyzny dialogu i poszukiwanie działań, które w dalszej perspektywie mogą znacznie ograniczyć w Polsce zachowania o charakterze ksenofobicznym. W ramach akcji zaplanowano szereg wykładów na wyższych uczelniach, spotkania z mediami oraz debaty.

 

Projekt badawczy – sytuacja mniejszości narodowych w UE

Fundacja Chai przeprowadziła projekt badawczy zorganizowany w ramach programu Erasmus+: Sytuacja mniejszości narodowych, etnicznych i religijnych w wybranych państwach Unii Europejskiej ze szczególnym uwzględnieniem mniejszości żydowskiej, którego wyniki skłoniły do zainicjowania wyżej wspomnianej kampanii.

 

Chciałabym dziś podzielić się z Wami najważniejszymi (według mnie) wynikami tych badań.

Po pierwsze, badana społeczność żydowska czuje się dumna ze swego pochodzenia, miejsca zamieszkania, regionu, a także z faktu bycia częścią wspólnoty europejskiej. Jej stosunek do Unii Europejskiej jest pozytywny.

Po drugie, kluczową przesłanką bycia Żydem jest dla badanych przedstawicieli mniejszości żydowskiej w Polsce uczestnictwo w uroczystościach religijnych i rodzinnych o charakterze tradycyjnym. 75% badanych posługuje się w domu wyłącznie językiem polskim. 

Po trzecie, w zgodnej opinii badanych zachowań antysemickich w Polsce w sferze publicznej nie brakuje. 2/3 respondentów w ciągu ostatnich 12 miesięcy odczuło osobiście niechęć otoczenia do Żydów lub spotkało się z dyskryminacją bądź prześladowaniami ze strony innych z uwagi na pochodzenie, lub wyznawaną religię.

Po czwarte, (jak dla mnie, o dziwo!) do zachowań o podłożu antysemickim najczęściej dochodzi na ulicach, w środkach transportu publicznego, sklepach czy na targach. Względnie wolne od przejawów antysemityzmu są w Polsce sądy i urzędy, uczelnie i placówki oświatowe, ośrodki zdrowia i szpitale, gdzie do sytuacji takich dochodziło najrzadziej, jakkolwiek niepokojące jest, że w ogóle miały tam miejsce. Badani nie narzekali także na kontakty z policją i służbami mundurowymi.

Jak więc widzicie, badania wykazały, że jednak potrzebny jest dialog i wspólne poszukiwanie działań, które zapobiegną eskalacji zachowań o charakterze ksenofobicznym.

Człowiekowi, wydaje się, że czasy wojny już dawno minęły, kiedy Żydów traktowało się jako podkategorię, ale jak widać, nawet w nas Polakach cały czas, gdzieś głęboko zakorzeniona jest niechęć do tej, jak i innych mniejszości narodowych. 

Stąd w tytule pojawia się pytanie: Czy w Polsce jest miejsce dla mniejszości narodowych? 

 

Czy w Polsce jest miejsce dla mniejszości narodowych?

Nie czuję się ekspertem w tej dziedzinie, by wyrażać swoje zdanie. Osobiście, jako wolny człowiek, uważam, że tak. Zdecydowanie w Polsce jest miejsce między innymi dla Żydów. Co więcej, uważam, że różnorodność, dopóki nie stanowi dla nas realnego zagrożenia, jest piękna. A my otwierając serce i kraj dla innych, pokazujemy swoją dojrzałość i otwartość.

Pamiętajmy, że mówiąc mniejszości narodowe mamy na myśli grupy społeczne z innego kręgu kulturowego, innego pochodzenia etnicznego, ale przede wszystkim obywateli Polski. Polska w swojej historii zawsze była wielokulturowa, zamieszkiwana przez Niemców, Ukraińców, Tatarów, Ormian, Żydów i wielu innych…

W raporcie udało się opisać sytuację mniejszości żydowskiej w kilku krajach – Polsce, Austrii, Belgii, Hiszpanii, Słowacji i na Węgrzech. Wyniki są bardzo ciekawe. Należy jednak wyraźnie powiedzieć, że w trakcie realizacji badania musieliśmy przełamać duży opór ankietowanych związany z uczestnictwem, mimo zapewnień o zachowaniu anonimowości. To bardzo niepokojący sygnał, odzwierciedlający aktualne nastroje społeczne i rosnące obawy o bezpieczeństwo wśród członków tej grupy społecznej – powiedział profesor Konrad Zieliński, historyk i politolog z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, jeden z autorów raportu.

Mniejszości boją się o swoje bezpieczeństwo, tak samo, jak my boimy się o swoje, dając im miejsce do życia między nami. Strach i lęk jest ludzki. Dlatego niezmiernie cieszę się, że powstała kampania #PolskaRoznorodna. Dzięki niej powstaje publiczny dialog, dzięki któremu wielu z nas może wyrobić sobie opinię, poznać odpowiedzi na swoje pytania, a nawet zaangażować się w dyskusję.

Najgorsze co można zrobić, to udawać, że nic się nie dzieje, że problemu nie ma. Choćby miała to być zażarta dyskusja, uważam, że warto. Rozmowy dojrzałych ludzi mogą coś zmienić w przeświadczeniu wielu z nas.

Dlatego polecam Wam śledzić to, co dzieje się w mediach pod hasztagiem #PolskaRoznorodna, zaczynając od debaty medialnej Czy Polska potrzebuje mniejszości narodowych?, która odbędzie się 11 kwietnia o godz. 14:00 w Namiocie Spotkań – przestrzeni zbudowanej przed Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Przez sześć dni, od 10 kwietnia będzie można skorzystać z programu Namiotu, dowiedzieć się więcej o kulturze i dziedzictwie mniejszości żydowskiej w Polsce. Na wszystkie wydarzenia jest wstęp wolny. Więcej informacji znajdziecie tutaj.


Niech każdy z nas wyrobi sobie swoje zdanie, ale niech to będzie zdanie wyrobione świadomie, poparte naukowymi dowodami i wiedzą, jaką jesteśmy w stanie zyskać w tym zakresie. Nie kierujmy się jedynie historią, znaną nam z książek, lękami czy fałszywymi przeświadczeniami.

Dajmy sobie czas, ale przede wszystkim otwórzmy się na dialog i dyskusję.

Dagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.com

Hej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Moją misją jest działanie, pomaganie i inspirowanie. I wiesz co? Robię to na milion różnych sposobów. :)